Wyjątkowo wcześnie wystartowałam z pozimowym i mniej przyjemnym przygotowaniem ogródka. Teraz, gdy wszystko odchwaszczone, przekopane i posiane można zająć się przyjemnościami, które będą cieszyć oko. Dłuższy dzień zachęcił mnie do zabawy z doniczkami.

Farbę tablicową pewnie już znacie, więc wspomnę tylko, że tworzy ona matową powierzchnię, po której wielokrotnie można pisać kredą. Wykorzystanie jej na donicach to pomysł, który doczekał się zapewne licznych wersji. Praktyczne zastosowanie, szybkie wykonanie i możliwości estetyczne to kilka powodów, które przekonały mnie. Farba jest popularna w różnych wersjach i ogólnodostępna (użyłam sprayu z Homebase za 9GBP).
read more

Farbę tablicową pewnie już znacie, więc wspomnę tylko, że tworzy ona matową powierzchnię, po której wielokrotnie można pisać kredą. Wykorzystanie jej na donicach to pomysł, który doczekał się zapewne licznych wersji. Praktyczne zastosowanie, szybkie wykonanie i możliwości estetyczne to kilka powodów, które przekonały mnie. Farba jest popularna w różnych wersjach i ogólnodostępna (użyłam sprayu z Homebase za 9GBP).
Różnej wielkości ceglane doniczki zabezpieczyłam taśmą w miejscach, których nie chciałam malować. Dla pewniejszego efektu nałożyłam 3 warstwy farby tablicowej. Postanowiłam zrobić kilka wersji, które wzajemnie będą się uzupełniać. Na kilku z nich użyłam również Old Ochre Annie Sloan. Małe doniczki na zioła dodatkowo wykończyłam taśmą koronkową, którą mocowałam gorącym klejem.
Świeże zioła i intensywny smak to bardzo ważne elementy kuchni, co potwierdzą nie tylko podobni mi wegetarianie. Doniczkom można znaleźć miejsce na parapecie lub zorganizować im mały zakątek. Zerknijcie na mój…





















