Skip to main content
Rodzinka UK

Mam paszport brytyjski, ale wcale nie chcę zostać na wyspach.

 

Ostatnio coraz częściej słyszę właśnie takie zdania. Co ciekawe, wypowiadają je nie tylko Polacy, ale również inny Europejczycy mieszkający w Wielkiej Brytanii. Najczęściej mówią, że są tutaj, bo jest praca, bo dzieci uczą się za darmo angielskiego, który otworzy im nowe możliwości w przyszłości. Ale na tym się kończy zachwyt Wielką Brytanią.

 

Porady

Co zrobić, jeśli szkoła nie reaguje na problemy naszego dziecka? Gdzie napisać skargę i przykład listu w języku angielskim

Małgorzata Mroczkowska

Całkiem często otrzymujemy sygnały od zaniepokojonych polskich rodziców, którzy piszą, że ich dzieciom w brytyjskiej szkole dzieje się krzywda. Dochodzi do bullyingu, czyli natarczywego dokuczania uczniowi, a w drastycznych przypadkach słyszy się nawet o dyskryminacji. Rodzice zgłaszają problem do nauczyciela, ale widzą, że i tak nic dalej się z tym nie dzieje. A dziecko cierpi. Jak możemy mu pomóc?

 

Porady

Od kiedy puszczać dzieci samodzielnie do publicznej toalety?

 

Problem dotyczy oczywiście płci przeciwnej. Przecież mama nie pójdzie z synem do męskiej toalety, tak samo jak tata nie pójdzie z córeczką do damskiej. Co zrobić jednak w sytuacji, gdy jesteśmy z dzieckiem na mieście, jest potrzeba, a nie ma współmałżonka, który mógłby pomóc?

Porady

Zrób coś dla innych już dzisiaj, czyli jak znaleźć pracę w wolontariacie w UK

 

Myśleliście kiedyś o tym, by swoją pasją obdarować innych? Czyż nie ma nic piękniejszego, niż pomaganie innym? Jak znaleźć takie zajęcie? Czy wystarczy przejść się do biblioteki i zapytać, czy nie potrzebują darmowej pomocy? Okazuje się, że jest na to dużo łatwiejszy sposób.

Na początku wyjaśnijmy sobie, czym właściwie jest wolontariat i czy tak pracując można zarobić? Czy w ogóle mamy prawo żądać za taką pracę wynagrodzenia?

Wychowanie

Konsumpcjonizm nasz codzienny

 

 

Na dwa dni przed Wielkanocą weszłam do polskiego sklepu w Londynie, żeby kupić dziecku baranka cukrowego do koszyczka. Skończyło się na tym, że po drodze moją uwagę przykuła biała kiełbasa, bez której żurek nie byłby już tak smaczny, i pasztet z gęsi, i ćwikła i karpatka. Skończyło się na tym, że pani na kasie powiedziała do mnie mniej więcej tak: „Czterdzieści osiem funtów”.

W pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć w cenę tego baranka.

 

The subscriber's email address.