Skip to main content
Rodzinka UK

O Brexicie pod bramą szkolną w Londynie

 

 

Stojąc pod szkołą mojego syna na południu Londynu codziennie patrzę na różnorodność ludzi, którzy tak jak ja opuścili kiedyś swój kraj, by osiedlić się w Wielkiej Brytanii. Zawsze zresztą wydawało mi się, że państwo to już w swej nazwie sugeruje nam, że jest w stanie pomieścić wiele kultur. W końcu to jest Wielka, a nie Mała Brytania. Czy po Brexicie miałoby się coś w tej kwestii zmienić?

Porady

Podwójne obywatelstwo, czyli dwa paszporty i jeden kłopot.

 

Witam. Czy mogłaby Pani poruszyć temat polskiego i brytyjskiego obywatelstwa? Słyszałam ze wprowadzono nowy przepis, który nakazuje posiadanie polskiego dokumentu tożsamości przy wjeździe do Polski jeśli ma sie podwójne obywatelstwo? Mój syn miał kiedyś polski paszport, teraz ma tylko brytyjski, czy to oznacza ze ma podwójne obywatelstwo? Anna

 

 

Ponieważ tego typu listów dostajemy od naszych Czytelników coraz więcej, postanowiliśmy zająć się tematem podwójnego obywatelstwa, które posiada coraz więcej Polaków.

Chcę wracać do Polski, ale rodzina się nie zgadza

Chcę wracać do Polski, ale rodzina się nie zgadza

 

Dziwna sytuacja? Okazuje się, że całkiem prawdziwa. Jak wynika z listów naszych czytelników, dość często podejmujemy ważne decyzje pod wpływem innych osób. Czy tak powinno być?

Beata, która do nas napisała nie jest jedyna. Mówiąc w skrócie jej problem polega na tym, że nigdy nie czuła się w Anglii jak u siebie. To nie był jej kraj. Przyjechała tu z mężem, żeby zarobić, odłożyć i wrócić. W tym czasie na świat przyszły ich córeczki. Obydwoje z mężem pracowali ciężko. Po ośmiu latach udało im się odłożyć na tyle, żeby kupić w Polsce dom na kredyt. Znaleźli nawet odpowiednią działkę, na której chcieli się pobudować. Wszystko po to, by ich córki rosły w Polsce i uczęszczały do polskiej szkoły. Jakież było ich zdziwienie, kiedy po kolejnym wakacyjnym pobycie u rodziców Beaty, kiedy podzielili się z nimi swoimi planami na przyszłość okazało się, że nie wszyscy podzielają ich entuzjazm.

Rodzice Beaty wręcz byli zszokowani tak nierozsądnym podejściem. Podkreślali, że w Polsce będzie im ciężko, że to już nie to co dawniej. Jednak to co zabolało Beatę najbardziej to posądzenie o niedbanie o przyszłość…dzieci. A przecież to właśnie z myślą o nich chcieli wrócić. Rodzice Beaty myślą o tej sprawie zupełnie inaczej i uważają, że to właśnie Anglia i opanowanie obcego języka w stopniu doskonałym da im w przyszłości wolny wybór, co do pracy w każdym kraju na całym świecie. Rodzice nie wierząc w tak świetlaną przyszłość w Polsce nie chcą, by ich dzieci i wnuki wracały na niepewny grunt.

„I co ja mam robić?”, pyta zrozpaczona Beata, która stoi jedną nogą w Anglii, a drugą w Polsce i nie wie w jakim kierunku ma iść. Mąż także nie pomaga, bo sam już nie wie i twierdzi, że rodzice mają trochę racji.

Co zatem wybrać: spokój finansowy w Anglii, ale brak tradycji i polskiej rodziny, czy kontakt codzienny z polską kulturą w Polsce, ale za to niepewne jutro i perspektywa powrotu do Anglii?

Przychodzi taki moment w życiu każdego z nas, kiedy trzeba dorosnąć i wziąć odpowiedzialność za własne czyny, kiedy nie można oglądać się na to, co powiedzą inni. Trzeba żyć w zgodzie z własnym sumieniem. Wystarczy zastanowić się na tym, czego w życiu chcemy i na co jesteśmy gotowi. Jeśli nie czujemy się dobrze tu, gdzie jesteśmy, to czas najwyższy to zmienić  i wyjechać. Nikt za nas tego nie zrobi, a czas ucieka.

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.