Skip to main content
Kultura

Andrzejki, czyli dlaczego w zapomnienie odchodzą dawne zwyczaje i zabawy Polaków?

 

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego Polacy tak hucznie przejęli zwyczaje Halloweenowe, a tak szybko zapominają o naszych tradycyjnych, równie kolorowych tradycjach? Dlaczego kopiujemy innych?

Wróżby andrzejkowe to stara polska tradycja, która wydaje mi się odchodzi powoli w zapomnienie. Dlatego tym bardziej powinnismy o tym zwyczaju mówić, bo być może za kilka lat nikt już nie będzie o nim pamiętał.

I zanim zaczniemy zbierać cukierki w kolejny Halloween, sięgnijmy pamięcią do naszych zwyczajów.

Wycieczki

Wycieczki z dziećmi. Odkrywamy historię Londynu w Museum of Docklans

 

Jeśli nie macie co robić w deszczowy, zimny dzień, to polecamy wycieczkę na Canary Wharf w Londynie do Museum od Docklands. Dzieci będą zachwycone.

Muzeum jest w pełni przystosowane do małych dzieci, które z całą pewnością nie będą się w nim nudzić. Już na parterze przywita nas sala, w której zorganizowany jest interaktywny plac zabaw. Można na nim nawet zamienić się w małego budowniczego, przebrać się w strój murarza i pchać taczkę załadowaną cegłami. Jednak w przeciwieństwie do prawdziwych cegieł, te z placu w muzeum są leciutkie.

Rodzinka UK

Czy w Londynie da się żyć z dzieckiem?

 

Takie pytanie pewnego dnia zadała mi w pracy koleżanka. Początkowo trochę się zdziwiłam, a potem dotarło do mnie, że przecież zanim sama urodziłam tu dziecko, to też wydawało mi się, że tym piekielnym mieście nie da się „normalnie” wychować dziecka.

Dlaczego Polacy biegną do samolotu, zamiast iść, czyli zwyczaje polskie

Dlaczego Polacy biegną do samolotu, zamiast iść, czyli zwyczaje polskie

 

Każdy kraj i każdy naród ma w swojej tradycji różne zwyczaje. Rytuały te przechodzą z pokolenia na pokolenie i są kultywowane. Polska, tak jak inne kraje może również poszczycić się swoimi zwyczajami, które są charakterystyczne tylko dla Polaków. Mówiąc krótko, pewne rzeczy robi się tylko w Polsce, albo inaczej: robią je tylko Polacy.

Do takich zwyczajów należy na przykład zwyczaj całowanie kobiet w rękę. Przyznacie, że jest to stara tradycja, o którą trudno w innych krajach. Co prawda młodzież odchodzi już od tego zwyczaju, jednak wśród starszego pokolenia nadal można zaobserwować tę formę witania się z kobietami.

Innym polskim zwyczajem jest to, że w naszym kraju obchodzi się imieniny, czyli świętuje się imię, co jak wiadomo nie jest kultywowane w innych krajach. W przeciwieństwie do nas, mieszkańcy innych krajów celebrują wyłącznie urodziny.

Są też zwyczaje kulinarne, jak na przykład taki, że bigos gotuje się tylko z białej kapusty, a nie z czerwonej.

Do polskich zwyczajów świątecznych zaliczamy łamanie się opłatkiem podczas wieczerzy wigilijnej. Innym zwyczajem świątecznym jest malowanie pisanek wielkanocnych.

Obok tych, jakże pięknych obyczajów od czasu do czasu pojawiają się w każdym narodzie obyczaje nowe, które nie wiadomo jak i kiedy stają się nową tradycją. I jeśli chodzi o Polaków, to spora cześć tych świeżych obyczajów ma miejsce na lotnisku. Swego czasu słynęliśmy w świecie z tego, że klaszczemy po wylądowaniu samolotu. Nikt nie umie powiedzieć dlaczego tak robiliśmy, i właściwie po co.

Jednym z najbardziej zagadkowych obyczajów, jaki pojawił się wśród podróżujących Polaków jest zwyczaj biegania do samolotu. Nie jest to już nawet podbieganie, ale wręcz gonitwa. Naród wyczekujący przy bramkach czeka niczym sportowcy na sygnał. I kiedy stewardessa ogłasza przez megafon, że można już udać się na pokład samolotu, w Polakach budzi się duch rywalizacji. Wszyscy pędzą, by jako pierwsi stanąć na schodkach prowadzących do samolotu, a potem by wejść jak najszybciej na pokład.

Zastanawiam się, po co to wszystko? Przecież miejsca w samolocie są numerowane. Nikt nie może nam zająć miejsca, nikt nam nie usiądzie na naszym fotelu. Dlaczego więc uwielbiamy biec? I co ma na celu ten wyścig, w którym nie ma ani wygranych, ani tym bardziej przegranych?

Wygląda na to, że w narodzie są tacy, którzy chcą pokazać innym, że pomimo, iż żadnego podium nie ma, to oni i tak są pierwszymi. Pierwsi w gonitwie, pierwsi na pierwszym schodku do wejścia na pokład i pierwsi w pustym jeszcze korytarzu między fotelami.

Są zwyczaje, których nigdy nie zrozumiem. Co nie przeszkadza opisać je od czasu do czasu i dać sobie i innym do myślenia.

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.