Skip to main content
Wychowanie

Kiedy dziecko dorasta do swojego Facebooka i telefonu, czyli dlaczego one tak szybko rosną?

Małe dzieci sprawiają rodzicom sporo kłopotów, ale są takie słodkie, prawda? I kiedy już młodzi rodzice ogarniają w miarę codzienną rutynę, już wiedzą, kiedy nakarmić, a kiedy położyć spać, i kiedy wszystko wydaje się takie uporządkowane, to nagle okazuje się, że młode wyrosło już z ustalonej rutyny i za chwilę odleci nam z gniazdka, które tak pieczołowicie dla niego utkaliśmy. Nasuwa się wtedy jedno pytanie: dlaczego te dzieci tak szybko nam rosną?

Zdrowie

Nie lekceważmy alergii

 

Alergia, zwana również nadwrażliwością lub uczuleniem, to choroba spowodowana nieprawidłową reakcją układu odpornościowego na czynniki zewnętrzne (alergeny), które u zdrowych ludzi nie powodują żadnej reakcji. Alergia może objawiać się łagodnie, pod postacią kataru siennego, łzawienia lub wysypki, ale reakcja może być też bardzo gwałtowna – mówimy wtedy o wstrząsie anafilaktycznym.

 

Porady

O chorowaniu rodzinnym jesienią, czyli kto dziś jeszcze stawia… bańki?

W zeszłym tygodniu przez naszą rodzinę przeszedł istny tajfun. Zaczęło się oczywiście od młodego, który jako pierwszy przywlekł choróbsko do naszego domu. A potem wirus jesienny zamieszkał w organizmie każdego domownika równo po dwie doby.

Początek był straszny: wymioty w środku nocy, biegunka, gorączka i takie tam. Najgorszy jest szok, bo człowiek nie wie, co się dzieje i podejrzewa absolutnie wszystko, ze świnką, szkarlatyną i białaczką na czele. No bo przecież wszystko może się zdarzyć, prawda?

Zdrowie

Implanty stomatologiczne jak własne zęby

 

Każdemu z nas może się przytrafić utrata jednego lub kilku zębów. Nie należy tego faktu lekceważyć, gdyż brak jakiegokolwiek z zębów może skutkować nie tylko konsekwencjami ogólno-zdrowotnymi, ale także przyczynić się do zniszczenia pozostałych zębów.

 

Porady

Dlaczego w Anglii nie wolno stosować u dzieci czopków?

 

Czopki przeciwgorączkowe są popularnym lekiem stosowanym u dzieci, zwłaszcza tych bardzo małych. Dodajmy, że popularność stosowania tego rodzaju leków występuje w Polsce. W Wielkiej Brytanii jest dokładnie odwrotnie i niejedna polska mama dziwi się, kiedy aptekarz nie chce sprzedać jej takiego specyfiku, i robi wielkie oczy, że w ogóle o coś takie pyta. O co w tym wszystkim chodzi?

Dżesika, Brajanek i Alan, czyli dlaczego spolszczone imiona aż tak nas denerwują?

Dżesika, Brajanek i Alan, czyli dlaczego spolszczone imiona aż tak nas denerwują?

 

Na jednej z grup internetowych, którą licznie odwiedzają mamusie rozegrała się ostatnio dyskusja na temat, uwaga: najgorszych imion dla dzieci. I znowu zawrzało.

Zaskoczyło mnie, że w ogóle można o imionach dziecięcych mówić w takich kategoriach. Czy nie powinniśmy uszanować wyboru rodziców i zaakceptować tych imion? Okazuje się, że nie jest to takie proste. Oczywiście, większość mam biorących udział w dyskusji od razu zapowiedziało, że chodzi im o dobro dziecka. Jak to, zapytacie? No, też się zdziwiłam, ale przeczytawszy odpowiedź jednej z mam wszystko stało się jasne. Otóż pewna mama napisała wprost, że: „Wyobrażacie sobie, jakie to dziecko o imieniu Alan będzie miało problemy w szkole? Przecież wszyscy będą go wyzywać od anala, to jest oczywiste! Znam nawet taką rodzinę, gdzie syna nazwano tym nieszczęsnym imieniem. I co? Rodzice nie zdawali sobie sprawy z tego, jaką krzywdę wyrządzili dziecku. Kiedy chłopak poszedł do szkoły, okazało się, że w Polsce wszystkie dzieci go przezywają właśnie analem. Nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę z tego, jak okropne potrafią być dzisiejsze dzieci! Nie chciałabym, żeby coś takiego spotkało mojego syna”.

I wtedy inna matka zapytała, słusznie zresztą, że skąd małe dzieci mogą w ogóle wiedzieć co to jest anal? Przecież musiały usłyszeć takie określenia w domu. Tak więc nie jest to wina dzieci, które przezywają, ale wina dorosłych. Dzieci słysząc rozmowy prześmiewcze w domu, wynoszą je do szkoły i powtarzają.

I wtedy inna mama napisała: „Gniewko, Simon, Kewin, Dżesika, Brajan, Ivo i inne wymyślone imiona. Masakra! Pracuję w przedszkolu i czasami nie wiem, jak do tych dzieci mówić!”. Po chwili, ta sama pani dodała: „Oktawian jakoś nie razi mnie, ale drażnią mnie obcojęzyczne imiona, no cóż taka moda!” Ktoś po chwili dopisał, że Kewinów i Vaness też nie lubi, bo drażnią go w uszy! Dzieci są pewnie fajne, ale imiona już nie bardzo, dodała inna matka.

Zauważmy, że napisała to pani pedagog, która pracuje na co dzień  z dziećmi i jak, sama zauważyła nie wie, jak ma się do nich zwracać. A może wystarczyłoby po imieniu, proszę pani? Z czym ma pani problem, bo nie rozumiem? Skoro nawet nasi nauczyciele mają z tym aż taki kłopot, to nie ma się potem co dziwić, że dzieci również nie akceptują obcych imion u swoich kolegów i przezywają je.

 

Nie wszyscy muszą się nazywać Krzysiek, Janek i Alicja. Zresztą polskie imiona także są stygmatyzowane, co wykazała dalsza dyskusja na tej samej grupie. Otóż nawet polskie imiona są w niełasce, bo są po prostu niemodne. Jedna z matek zauważyła, że wszystko to wina kabaretów. Odkąd Mariolka zaczęła występować na scenie, nikt o zdrowych zmysłach nie da tego imienia swojemu dziecku. Podobnie rzecz ma się z imieniem Janusz. Ktoś napisał nawet, że dość już mamy Januszów w Polsce i czas z tym skończyć. A co z Wiesławami, Krystynami i Mietkami? Też złe, bo nie modne. Tak źle, i tak nie dobrze.

Jedno jest pewne, dogodzić wszystkim się nie da. Ludzie różnią się między sobą gustami i zawsze znajdą powód, by się z kogoś ponaśmiewać. Jeśli nie doczepią się do imienia, to mogą śmiać się z naszego nazwiska, wzrostu, czy koloru włosów. Tacy niestety jesteśmy. Warto o tym pamiętać i uważać na to, co się mówi, zwłaszcza przy dzieciach.  Nie ma sensu dawać im zły przykład i pokazywać, że wyśmiewanie się z imiona, czy innych ludzkich cech jest fajną zabawą. Bo nie jest. Pokazuje naszą nietolerancję. A przecież, jako rodzice mamy uczyć dzieci rzeczy dobrych, a nie złych.

Nie ma nic złego w imionach obcobrzmiących. Takiego wyboru dokonali wyboru dokonali rodzice dziecka, bo mieli do tego prawo. Dlaczego tak trudno nam to zaakceptować?

 

Małgorzata Mroczkowska

Normal 0 false false false CS JA X-NONE /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:"Table Normal"; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:Cambria; mso-ascii-font-family:Cambria; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Cambria; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}

 

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.