Skip to main content
Porady

Prawa obywateli państw członkowskich podczas negocjacji procesu wystąpienia Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej

 

Informacje i porady dla obywateli polskich mieszkających na terenie Wielkiej Brytanii z dnia 28 marca 2017.

W wyniku referendum z 23 czerwca 2016 r. Brytyjczycy zdecydowali o tzw. Brexicie, tj. wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej (UE). Sam wynik referendum nie ma formalnego wpływu na prawa Polaków i innych obywateli UE mieszkających w Zjednoczonym Królestwie, co zostało potwierdzone na oficjalnej stronie internetowej rządu brytyjskiego:  

 

Porady

Czy jesteś zazdrosna o swojego mężczyznę?

 

Przeglądając przypadkiem pewne forum internetowe, na którym szukałam odpowiedzi na nurtujący mnie problem dotyczący przerwy wakacyjnej mojego dziecka, całkiem przypadkiem natknęłam się na pewną interesującą dyskusję.

Tematem rozmowy były sprawy damsko-męskie, które jak wiadomo interesują wszystkich. Pewna uczestniczka forum zadała pytanie, które rozpaliło do czerwoności dyskusję. Pytanie brzmiało:

Wychowanie

Po czym poznać Polaka za granicą?

 

Każdy, kto wyjechał za granicę prędzej, czy później usłyszy od bliższych lub dalszych znajomych, że wygląda, jak Polak. W takich momentach zastanawiamy się, czy to złośliwość, czy może komplement? No, bo przecież jak niby mamy wyglądać? Skoro jesteśmy z Polski, to nic dziwnego, że wyglądamy jak…Polacy. No, właśnie!

 

Zdrowie

Poznajcie Julię, nową bohaterkę ulicy sezamkowej, która ma…autyzm!

 

Od kwietnia 2017 popularny amerykański show dla dzieci, Sesame Street, znany w Polsce jako Ulica Sezamkowa będzie miał nową postać. I nie byłoby w tym fakcie nic dziwnego poza tym, że kukiełka będzie mieć autyzm.

 

Julia, bo takie imię będzie nosić nowa bohaterka bajki ma rude włosy i ulubioną maskotkę, którą jest króliczek.

Kultura

Pamiętnik pisany przez dzieci dwujęzyczne. Dlaczego warto założyć dziennik wydarzeń.

 

Pamiętacie czasy, kiedy pisało się pamiętniki? Tak, tak. Takie tradycyjne, prowadzone w papierowych zeszytach. Codziennie zapisywało się kartki wydarzeniami z minionego dnia, czasem wklejało się tam zdjęcia swoje, lub wycięte z gazety. Bo przecież kiedyś kupowało się też gazety papierowe, nie to co dzisiaj, wszystko znajdujemy i czytamy w internecie. Może warto wrócić do tej pięknej tradycji? A może warto namówić na prowadzenie pamiętnika nasze dzieci?

Dżesika, Brajanek i Alan, czyli dlaczego spolszczone imiona aż tak nas denerwują?

Dżesika, Brajanek i Alan, czyli dlaczego spolszczone imiona aż tak nas denerwują?

 

Na jednej z grup internetowych, którą licznie odwiedzają mamusie rozegrała się ostatnio dyskusja na temat, uwaga: najgorszych imion dla dzieci. I znowu zawrzało.

Zaskoczyło mnie, że w ogóle można o imionach dziecięcych mówić w takich kategoriach. Czy nie powinniśmy uszanować wyboru rodziców i zaakceptować tych imion? Okazuje się, że nie jest to takie proste. Oczywiście, większość mam biorących udział w dyskusji od razu zapowiedziało, że chodzi im o dobro dziecka. Jak to, zapytacie? No, też się zdziwiłam, ale przeczytawszy odpowiedź jednej z mam wszystko stało się jasne. Otóż pewna mama napisała wprost, że: „Wyobrażacie sobie, jakie to dziecko o imieniu Alan będzie miało problemy w szkole? Przecież wszyscy będą go wyzywać od anala, to jest oczywiste! Znam nawet taką rodzinę, gdzie syna nazwano tym nieszczęsnym imieniem. I co? Rodzice nie zdawali sobie sprawy z tego, jaką krzywdę wyrządzili dziecku. Kiedy chłopak poszedł do szkoły, okazało się, że w Polsce wszystkie dzieci go przezywają właśnie analem. Nie wszyscy rodzice zdają sobie sprawę z tego, jak okropne potrafią być dzisiejsze dzieci! Nie chciałabym, żeby coś takiego spotkało mojego syna”.

I wtedy inna matka zapytała, słusznie zresztą, że skąd małe dzieci mogą w ogóle wiedzieć co to jest anal? Przecież musiały usłyszeć takie określenia w domu. Tak więc nie jest to wina dzieci, które przezywają, ale wina dorosłych. Dzieci słysząc rozmowy prześmiewcze w domu, wynoszą je do szkoły i powtarzają.

I wtedy inna mama napisała: „Gniewko, Simon, Kewin, Dżesika, Brajan, Ivo i inne wymyślone imiona. Masakra! Pracuję w przedszkolu i czasami nie wiem, jak do tych dzieci mówić!”. Po chwili, ta sama pani dodała: „Oktawian jakoś nie razi mnie, ale drażnią mnie obcojęzyczne imiona, no cóż taka moda!” Ktoś po chwili dopisał, że Kewinów i Vaness też nie lubi, bo drażnią go w uszy! Dzieci są pewnie fajne, ale imiona już nie bardzo, dodała inna matka.

Zauważmy, że napisała to pani pedagog, która pracuje na co dzień  z dziećmi i jak, sama zauważyła nie wie, jak ma się do nich zwracać. A może wystarczyłoby po imieniu, proszę pani? Z czym ma pani problem, bo nie rozumiem? Skoro nawet nasi nauczyciele mają z tym aż taki kłopot, to nie ma się potem co dziwić, że dzieci również nie akceptują obcych imion u swoich kolegów i przezywają je.

 

Nie wszyscy muszą się nazywać Krzysiek, Janek i Alicja. Zresztą polskie imiona także są stygmatyzowane, co wykazała dalsza dyskusja na tej samej grupie. Otóż nawet polskie imiona są w niełasce, bo są po prostu niemodne. Jedna z matek zauważyła, że wszystko to wina kabaretów. Odkąd Mariolka zaczęła występować na scenie, nikt o zdrowych zmysłach nie da tego imienia swojemu dziecku. Podobnie rzecz ma się z imieniem Janusz. Ktoś napisał nawet, że dość już mamy Januszów w Polsce i czas z tym skończyć. A co z Wiesławami, Krystynami i Mietkami? Też złe, bo nie modne. Tak źle, i tak nie dobrze.

Jedno jest pewne, dogodzić wszystkim się nie da. Ludzie różnią się między sobą gustami i zawsze znajdą powód, by się z kogoś ponaśmiewać. Jeśli nie doczepią się do imienia, to mogą śmiać się z naszego nazwiska, wzrostu, czy koloru włosów. Tacy niestety jesteśmy. Warto o tym pamiętać i uważać na to, co się mówi, zwłaszcza przy dzieciach.  Nie ma sensu dawać im zły przykład i pokazywać, że wyśmiewanie się z imiona, czy innych ludzkich cech jest fajną zabawą. Bo nie jest. Pokazuje naszą nietolerancję. A przecież, jako rodzice mamy uczyć dzieci rzeczy dobrych, a nie złych.

Nie ma nic złego w imionach obcobrzmiących. Takiego wyboru dokonali wyboru dokonali rodzice dziecka, bo mieli do tego prawo. Dlaczego tak trudno nam to zaakceptować?

 

Małgorzata Mroczkowska

Normal 0 false false false CS JA X-NONE /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:"Table Normal"; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:Cambria; mso-ascii-font-family:Cambria; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Cambria; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}

 

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.