Skip to main content
Wychowanie

Jak wychowujemy dzieci: dbaj o siebie, czy dbaj o innych?

 

Wychować dziecko nie jest łatwo i wie o tym każdy rodzić. Ale wychować dziecko na porządnego człowieka to dopiero sztuka!

Każdy dba o własne dziecko najbardziej. To fakt. Liczymy się przede wszystkim z dobrem własnych dzieci i własnej rodziny, dopiero później myślimy o potrzebach innych. Jednak, czy wychowując egoistę nie robimy krzywdy nie tylko naszemu dziecku, ale także i sobie? Przecież taki człowiek będzie myślał w przyszłości tylko o tym, żeby jemu było dobrze i nawet dobro własnych rodziców będzie stawiał na drugim planie.

Wychowanie

Kiedy dziecko płacze idąc do szkoły

 

 

Jeśli jesteś rodzicem dziecka, które od samego początku uwielbiało chodzić do szkoły, to nie masz pojęcia jakim jesteś szczęściarzem. Dzieci, które rozpaczliwie przeżywają kilkugodzinne rozstanie z rodzicem są smutnym obrazem pod bramą szkoły. Taki widok potrafi złamać serce nie tylko rodzicowi takiego dziecka, ale także każdemu innemu. A przecież żadna tragedia mu się nie dzieje!

Zdrowie

Choroba Hashimoto – niedoceniany problem wspólczesnego świata cz. I

Od pewnego czasu opadłaś z sił, jesz tyle samo, zaczęłaś chodzić na siłownię a waga stoi w miejscu, albo co gorsza powoli pnie się w górę? Masz wrażenie "zatrzymywania" wody przez swój organizm? Rano po wstaniu witają cię przed lustrem podpuchnięte oczy i stopy nie mieszczące się w poranne "papucie"? Przy czesaniu zamiast kilku, widzisz teraz kilkadziesiąt swoich włosów na grzebieniu, a paznokcie łamią się nawet przy banalnych czynnościach dnia codziennego?

 

Rodzinka UK

Dlaczego przyjechaliście właśnie do Wielkiej Brytanii?

 

Co sprawiło, że wybraliśmy Wielką Brytanie jako kraj swojego zamieszkania? Dlaczego właśnie Wyspy, a nie tak popularne Niemcy, czy Szwecja?

Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 Polacy ruszyli na Zachód. Najwięcej z nas, jak pokazują badania osiedliło się na Wyspach Brytyjskich. Jakie czynniki najbardziej wpłynęły na ten wybór?

Rodzinka UK

Polska przychodnia w UK zamknięta w atmosferze skandalu. Co z dokumentacją pacjentów?

Wracamy do kontrowersyjnego tematu zamknięcia bardzo popularnej również wśród naszych Czytelników Zielonej Przychodni, zwanej też Green Surgery, która miała swoje oddziały w Londynie, Bristolu i Machesterze.

Jak wiadomo całą spółką zarządzała doktor Krystyna Tajchman, która pracowała w przychodni również jako lekarz ginekolog. Na stanowiskach kierowników i menadżerów przychodni zatrudnieni byli również mąż lekarki oraz jej dwaj synowie.

Huragan Ofelia czyli Polaku, ucz się języków obcych

Huragan Ofelia czyli Polaku, ucz się języków obcych

 

 

Wczorajsze czerwone słońce, które zaświeciło nad Wielką Brytanią dało mi wiele do myślenia. I wcale nie chodzi o apokalipsę, o jakiej większość z nas pisała na Facebooku. Co do huraganu Ofelia, bo tak się nazywało to zjawisko atmosferyczne mam całkiem inne przemyślenia. Chodzi o to, co zwykle: Polaku, ucz się języków obcych.

Niebo zamiast niebieskiego było żółte, a słońce zrobiło się czerwone. Ludzie byli przerażeni. No bo przyznacie, że nie jest to zwyczajne zjawisko atmosferyczne, i co bardziej wrażliwi zaczęli przewidywać rychły koniec świata. Ci co mają Facebooka zaczęli pisać na różnych grupach, że to koniec, że żółć zalewa świat i dalej w tym stylu. A przecież chodziło o piasek, który znad Sahary przywiał huragan Ofelia. No, ale skąd mieli to wiedzieć Polacy mieszkający na Wyspach? No chyba nie z Facebooka, choć, jak się okazało, to właśnie tam szukali odpowiedzi na to pytanie.

Jedna z osób wkleiła na polskiej grupie Polaków mieszkających w UK zdjęcie czerwonego słońca i zadała pytanie: „Co to jest i czy się bać?”. Ktoś dowcipny skomentował natychmiast, że można się pakować, bo to Brexit właśnie się zaczął. Żarty żartami, ale wniosek nasuwa się jeden: Polacy nie czytają wiadomości po angielsku, nie oglądają angielskich wiadomości bo…nie znają języka. Oglądając tylko polskie wiadomości, słuchając polskiego radia z Polski nie mogli znaleźć odpowiedzi na pytanie: co z tym słońcem? Bo nad Polską świeciło normalnie, a to zjawisko atmosferyczne dotyczyło tylko UK i Irlandii. I zanim polskie portale zaczęły pisać o huraganie i piaskach znad Sahary nad Wielką Brytanią, to trochę czasu minęło.

Polacy, którzy znają język angielski i czytają lokalne wiadomości brytyjskie wiedzieli od samego rana, co się szykuje. I czy tak nie jest łatwiej, drodzy rodacy? Czy nie lepiej wiedzieć, co się dzieje wokół nas i mieć świadomość wszystkiego? Dlaczego my się zapieramy przed tym językiem? Dlaczego boimy się zapisać na kurs i nauczyć się chociaż podstaw, które pozwolą nam zrozumieć wiadomości, albo chociaż panią, która coś do nas mówi w angielskim supermarkecie?

Przysięgam, że nie rozumiem, dlaczego tak wielu z nas pomimo, że żyje tu od lat i ich dzieci się tutaj urodziły, to nadal rękoma i nogami zapierają się przed mówieniem po angielsku. A przecież nie ma się czego bać!

I niech huragan Ofelia da wszystkim nam do myślenia. Nie da się żyć w UK oglądając polskie wiadomości. Bo polskie wiadomości dotyczą Polski, a my mieszkając stale za granicą potrzebujemy wiedzieć, co dzieje się wokół nas, na naszej ulicy i w mieście, w którym nasze dzieci chodzą do szkoły. To jest ważne i bardzo potrzebne.

 

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.