Skip to main content
Rodzinka UK

Rodzice porzucający dziecko pod…szkołą.

 

To się po prostu w głowie nie mieści i nie ma to nic wspólnego z uczeniem dzieci samodzielności. Na jednej z grup pewna mama opisała skandaliczne zachowanie rodziców pod jedną z angielskich szkół, kiedy to przypadkiem wpadała na zapłakane dziecko błąkające się po ulicy. Dziewczynka miała na sobie mundurek szkolny z wszytym logo placówki i tylko w ten sposób udało się namierzyć adres szkoły. Jak doszło do tak tragicznej sytuacji?

Ano zwyczajnie.

Rodzinka UK

O Brexicie pod bramą szkolną w Londynie

 

 

Stojąc pod szkołą mojego syna na południu Londynu codziennie patrzę na różnorodność ludzi, którzy tak jak ja opuścili kiedyś swój kraj, by osiedlić się w Wielkiej Brytanii. Zawsze zresztą wydawało mi się, że państwo to już w swej nazwie sugeruje nam, że jest w stanie pomieścić wiele kultur. W końcu to jest Wielka, a nie Mała Brytania. Czy po Brexicie miałoby się coś w tej kwestii zmienić?

Wycieczki

Skałki pod Londynem: na wspinaczki i wycieczki

 

 

W sobotnie popołudnie właściwie całkiem przypadkiem odkryliśmy cudowne skałki znajdujące się na południe od Londynu. Miejsce to znajdujące się w okolicach Royal Tunbridge Wells okazało się masywem skalnym rozrzuconym w całej okolicy. Oznacza to, że miejsc skałkowych w tej części Anglii jest bardzo wiele.

powrot dzieci do Polski

Gdy nasze dzieci chcą wracać do Polski

 

 

Przeprowadzając się na stałe do innego kraju często bierzemy pod uwagę nie tylko poprawę naszego statusu społecznego, ale również bierzemy pod uwagę lepszą przyszłość dla naszych dzieci. I w większości przypadków udaje się to osiągnąć. Praca za granicą pozwala na kupno domu, czy samochodu, dzieci zaczynają mówić biegle w drugim języku. A po kilku latach okazuje się nagle, że nasze dziecko chce za wszelką cenę wrócić do Polski.

Nie zawsze udaje nam się ułożyć plan na przyszłość. Choćbyśmy mieli w głowie zaplanowane wszystkie rozwiązania, to życie i tak napisze swój własny scenariusz. Chcąc lepiej dla naszych dzieci, często osiągamy odwrotny efekt. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta: bo dzieci rosną, zmieniają się i stają się dorosłymi. A dorośli są różni i mają różne pomysły na siebie. My również się zmieniamy. To, co podobało nam się dawniej, teraz zaczyna nam przeszkadzać. Podobnie jest z emigracją. 

Kiedyś byliśmy zachwycenie jej różnorodnością i tym, że każdego dnia możemy spotkać kogoś z drugiego końca świata, i to wszystko wydawało nam się takie interesujące. Bywa, że z wiekiem zaczyna nam ta wielokulturalna mieszanka coraz bardziej doskwierać. Może też być odwrotnie, i z czasem doceniamy naszą decyzję o przeprowadzce do innego kraju. Dochodzimy do wniosku, że była to nasza najlepsza decyzja. I wtedy odzywa się najmłodsze pokolenie w domu, które ma odmienne zdanie w tej kwestii i chce wrócić do Polski. Dla wielu rodziców jest to po pierwsze szok, po drugie bolesna rana. No bo jak to? To po to przywieźliśmy tu dzieci zapewniając im lepszy start w życiu, żeby teraz to wszystko zaprzepaścić, wrócić i zaczynać od początku? 

Niestety w wielu domach takie rozmowy to codzienność. Dzieci tęsknią za kuzynami, za dziadkami i za polskimi jabłkami. Za kolegami, za polskim podwórkiem i za polską mową. Brzmi to trochę sentymentalnie, ale okazuje się, że spora cześć z tych dzieci po osiągnięciu pełnoletności decyduje się wrócić do Polski i tam żyć na stałe. Wybierają studia w Polsce, bo te za granicą nie wydają im się z jakiegoś powodu wartościowe. Podoba im się polski styl życia i kultura, a ten za granicą oceniają jako powierzchowny. Kto by pomyślał, że Jaś Kowalski mając do wyboru Oxfordy zdecyduje się jednak na studia w Krakowie!

Czy w Waszych domach też bywają takie rozmowy? Co radzicie swoim dzieciom? A może chcecie się do nich przyłączyć i już planujecie wspólny powrót?

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.