Skip to main content
Wycieczki

Wakacje pod namiotem w Anglii

 

 

Lato 2018 w Wielkiej Brytanii jest upalne jak na Majorce. Warto korzystać z tych dogodności przyrody i cieszyć się słońcem.

Naszą rodzinną przygodę z kempingiem rozpoczęliśmy trzy lata temu, kiedy wybraliśmy się pierwszy raz pod namiot w Devon. Było cudnie! Kontakt z naturą to jest to, co lubimy najbardziej.

W kolejnym roku. Czyli latem 2017 pogoda była tak kapryśna, że ani razu nie udało się nam pojechać pod namiot. Chcieliśmy odwiedzić Walię, która niestety w tamtym czasie, czyli w lipcu i sierpniu była deszczowa.

Porady

Mamusiu, uważaj w sklepie na oszustów!

Nie należę do osób, które po ulicach chodzą z głową w chmurach. Kto mnie zna, ten wie, że raczej twardo stąpam po ziemi. A jednak nawet mnie spotykają sytuacje, o które nigdy bym siebie nie posądzała. 

Raz na jakiś czas, oby rzadziej niż częściej każdy z nas spotyka się z oszustwem. I nie zawsze chodzi o osobę, która nas wykiwała. Bywa, że oszustwem okazuje się zakup jakiegoś przedmiotu, na przykład zamówiona przez internet sukienka, która na zdjęcia wyglądała wspaniale, a po otworzeniu paczki okazała się rozczarowaniem. 

Rodzinka UK

Powrót do Polski z mężem…Anglikiem. Czy to w ogóle jest możliwe?

 

 

Taki oto dylemat ma jedna z moich znajomych. Po dziesięciu latach życia w Wielkiej Brytanii zaczęła poważnie zastanawiać się nad powrotem do swojej ojczyzny. Dlaczego tak późno, zapytacie. Jak to mówią, lepiej późno, niż wcale.

„Dziesięć lat temu wszystko było inne”, podkreśla „Byłam młoda i wydawało mi się, że potrafię góry przenosić. A teraz zrobiłabym wszystko, żeby zostawić te góry w spokoju i sama się do nich przenieść, niż je przenosić”.

Rodzinka UK

Lista odkrytych basenów w Londynie

 

Nie ma to jak popływać pod chmurką, prawda? W Polsce to dopiero są do tego warunki! Rzeki, jeziora i stawy są praktycznie w każdej okolicy. I właściwie wszędzie można sobie popływać. W Anglii jest nieco inaczej. Tutaj pływa się głównie na basenach. Ale, jak tu iść na basen, kiedy słoneczko przyjemnie grzeje?

Okazuje się, że i na to są sposoby. Dzisiaj u nas lista basenów odkrytych w Londynie.

Wychowanie

Mamo, w jakim kraju chcesz być pochowana?

Takie niespodziewane pytanie usłyszałam pewnego dnia od własnego dziecka. Bo akurat w szkole przerabiali temat lekko egzystencjonalny, i to jak pamiętamy i wspominamy zmarłych.

Trochę mnie zmroziło to pytanko. Raz, że nikt nie lubi rozmyślać o śmierci, zwłaszcza własnej, a dwa, że skąd ja niby mam to wiedzieć? Z drugiej jednak strony z dziećmi należy rozmawiać o wszystkim. O śmierci również.

Od kiedy puszczać dzieci samodzielnie do publicznej toalety?

Od kiedy puszczać dzieci samodzielnie do publicznej toalety?

 

Problem dotyczy oczywiście płci przeciwnej. Przecież mama nie pójdzie z synem do męskiej toalety, tak samo jak tata nie pójdzie z córeczką do damskiej. Co zrobić jednak w sytuacji, gdy jesteśmy z dzieckiem na mieście, jest potrzeba, a nie ma współmałżonka, który mógłby pomóc?

Ostatniej soboty byliśmy na rodzinnym obiedzie w restauracji. I to właśnie tam byłam świadkiem nieco dziwnej sytuacji. Otóż w lokalu tym, swoją drogą całkiem sporym, bo znajdującym się na dwóch piętrach toaleta dla gości znajdowała się nie gdzie indziej, tylko w piwnicy, do której prowadziły schody. Niby nic dziwnego, w końcu w niejednym lokalu właśnie tam urządzone są toalety. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam chłopca, najwyżej pięcioletniego, który prowadził po tych schodach swoją młodszą siostrę, właśnie do toalety. W pierwszej chwili myślałam, że idzie za nimi ktoś z rodziców. Niestety, dzieci szły tam same. Chłopiec zaprowadził dziewczynkę do damskiej toalety, po czym oświadczył, że on tam, jako chłopiec wchodzić nie może i że ma iść tam sama. Dziewczynka grzecznie weszła do środka, ja zresztą też. I kiedy każda z nas załatwiła swoje potrzeby i wyszłyśmy ze swoich kabin okazało się, że na dziewczynkę chłopiec już nie czekał. Nie wiedziałam, czy poszedł do męskiej toalety, czy wrócił do rodziców. Skutek tego był taki, że dziewczynka zobaczywszy, że brata nie ma w pobliżu zwyczajnie rozpłakała się.

Wzięłam ją za rękę i powiedziałam, że zaraz odnajdziemy jej rodziców. Dziecko ufne, choć nadal przerażone złapało moją dłoń, uspokoiło się chwilowo i tak wróciłyśmy na salę. Podeszłam do kelnera i bez dwóch zdań powiedziałam, że znalazłam to dziecko pozostawione bez rodziców samotnie w publicznej toalecie. Nie ukrywałam też swojego oburzenia tym faktem. Kelner dość szybko odnalazł rodzinę dziewczynki, która nawet nie zauważyła jej zniknięcia i ostatecznie za całą sprawę oberwało się jej bratu, który miał jej przecież pilnować!

I tu nasuwa się pytanie: kto zawinił? Brat, dodajmy niewiele starszy od dziewczynki, czy nieodpowiedzialni rodzice, którzy wbijając zęby w steka zapomnieli o córeczce?

Chciałam zauważyć, że dziecko było bardzo ufne. Z chęcią podało mi rękę i pozwoliło wyprowadzić się z łazienki. A co, gdyby tę rękę podał mu jakiś zboczeniec? Ktoś, kto ma złe zamiary? Jestem pewna, że taka osoba z łatwością mogłaby tę dziewczynkę wyprowadzić nawet z tej restauracji i porwać.

Oczywiście, postawa rodziców tego dziecka pozostawia wiele do życzenia, ale jakby przy okazji tego tematu, zastanawiam się głośno, od jakiego wieku powinniśmy puszczać nasze dzieci samodzielnie do publicznej toalety? Problem dotyczy głownie matek synów, bo z dziewczynką wiadomo, że mama zawsze może pójść razem. Ogólnie mówi się, że od dziesiątego roku życia dzieci mogą już chodzić same do toalet publicznych. Jednak po ostatnich doniesieniach prasowych, gdzie przeczytałam, że dwunastoletni chłopiec został seksualnie zaatakowany w męskiej toalecie na północy Anglii, już nic nie wiem. Wygląda na to, że w dzisiejszych czasach nie ma bezpiecznej granicy wiekowej na takie wyprawy.

I całe szczęście, że żyjemy w czasach, gdzie są toalety dla niepełnosprawnych, czy toalety dla matek z dziećmi, gdzie można zmienić mu pieluszkę. Są to bowiem jedyne toalety, gdzie możemy bezpiecznie wejść razem z dzieckiem.

Osobiście, nie wyobrażam sobie póki co, by puścić mojego syna samodzielnie do męskiej toalety w miejscu publicznym. Z drugiej strony, wiem, że jest już trochę za duży na to, bym zabierała go do damskiej łazienki. Nieraz zresztą widziałam złośliwe spojrzenia innych kobiet, którym najwyraźniej się to nie podobało. Niestety, ale nie mam innego wyjścia. Jeśli jestem na mieście bez męża, to muszę syna zabrać ze sobą, do damskiej toalety, bo za nic w świecie nie puściłabym go do toalety męskiej. Uważam, że mając dziewięć lat jest na to nadal za mały.

Ze starszą córką nie miałam takiego problemu, bo jak wiadomo z dziewczynką mogę zawsze pójść razem do toalety i nikogo to nie dziwi. W przypadku chłopców jest to już zupełnie inna bajka.

Ciekawa jestem, jak radzą sobie z tym inne mamy.

 

Normal 0 false false false CS JA X-NONE /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:"Table Normal"; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-priority:99; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:Cambria; mso-ascii-font-family:Cambria; mso-ascii-theme-font:minor-latin; mso-hansi-font-family:Cambria; mso-hansi-theme-font:minor-latin;}

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.