Skip to main content
Zdrowie

Jak skutecznie schudnąć po ciąży

 

 

Jak schudnąć po ciąży, kiedy  można zacząć się odchudzać, jaką stosować dietę? Takie pytania nurtują najczęściej świeżo upieczone mamy, które z niepokojem spoglądają w lustro.

Odchudzanie po ciąży, wymaga czasu i cierpliwości, tempo chudnięcia uzależnione jest od predyspozycji indywidualnych i od tego jak dużo kilogramów przybyło w czasie ciąży i czy przed zajściem w ciążę były problem z nadwagą czy otyłością.

Zdrowie

Problemy dojrzałych związków

 

 

Jakiś czas temu mój przyjaciel namawiał mnie żebym napisał artykuł lub serie artykułów o związkach. Temat jest to raczej rozległy ale ponieważ coraz częściej pojawiają się w moim gabinecie pary szukające pomocy, doszedłem do wniosku, że warto byłoby chociaż zacząć się problemowi przyglądać.

Porady

Zasiłek „Healthy Start” na darmowe mleko, owoce i witaminy: kto może się o niego ubiegać?

 

O zasiłek pokrywający koszty zakupu mleka i warzyw mogą ubiegać się osoby o najniższych dochodach lub niepracujące. Jeśli taka osoba zakwalifikuje się do otrzymania zasiłku, może dostać vouchery do zrealizowania w ponad 30 tysiącach sklepów na terenie Wielkiej Brytanii. Kupony można także wymieniać na zakup witamin.

 

Co otrzymujemy w postaci kuponu?

Jeden kupon jest wart £3.10. Możemy go zrealizowac na zakup mleka, warzyw i owoców lub mleka dla niemowląt.

 

Wychowanie

Jak wychowujemy dzieci: dbaj o siebie, czy dbaj o innych?

 

Wychować dziecko nie jest łatwo i wie o tym każdy rodzić. Ale wychować dziecko na porządnego człowieka to dopiero sztuka!

Każdy dba o własne dziecko najbardziej. To fakt. Liczymy się przede wszystkim z dobrem własnych dzieci i własnej rodziny, dopiero później myślimy o potrzebach innych. Jednak, czy wychowując egoistę nie robimy krzywdy nie tylko naszemu dziecku, ale także i sobie? Przecież taki człowiek będzie myślał w przyszłości tylko o tym, żeby jemu było dobrze i nawet dobro własnych rodziców będzie stawiał na drugim planie.

Jak wychować dziecko na egoistę

Jak wychować dziecko na egoistę. List do redakcji

 

Piszę do Was, bo jestem już kompletnie załamana. Czym? Własnym dzieckiem. I aż uwierzyć w to nie mogę, że sama sobie taki kwiatek wyhodowałam.

Moja córka jest w trudnym wieku. Ma szesnaście lat. Mieszka ze mną w Londynie i z moim partnerem. Ze swoim biologicznym ojcem nie ma kontaktu. To nie jest łatwa sytuacja dla nikogo, ani dla niej, ani dla nas. Ale to jest moje jedyne dziecko i chcę dla niej jak najlepiej.

I właśnie niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że usuwając z jej drogi wszelkie przeszkody, o które mogła się potknąć wychowałam ja na bezduszną egoistkę.

Kiedy ja byłam w jej wieku miałam jeszcze kontakt z dziadkami, którzy przeżyli wojnę. W domu ciągle mówiło się o strasznych przeżyciach. Przeszłość była obecna również w życiu nas, małych dzieci. Ciągle słyszeliśmy o tym, jak okrutni byli Niemcy. Obiecałam sobie, że oszczędzę takich historii moim dzieciom, że moje dzieci będą słuchały tylko dobrych historii o dobrych ludziach. I słowa dotrzymałam. Moja córka wie o wojnach tyle, ile nauczy się w angielskiej szkole. W domu nikt jej tym tematem nie maltretuje.

Kiedy byłam w jej wieku, nasza szkoła w Polsce była blisko domu starców. Na święta robiliśmy drobne prezenty dla staruszków, całą akcją kierowała jedna z nauczycielek. Nie lubiłam tam chodzić, ale teraz widzę, że to miało mnie uwrażliwić na potrzeby innych. I uwrażliwiło. Sama jednak zrobiłam wszystko, aby moja córka nie musiała w takich wizytach uczestniczyć. Nawet nigdy nie zabraliśmy jej do schroniska dla zwierząt, żeby nie musiała płakać i widzieć krzywdę. Wydawało mi się, że to takie okrutne zabierać dzieci w takie miejsca pełne porzuconych zwierząt. Chciałam oszczędzić córce tego widoku.

Jaki jest tego skutek? Wychowałam egoistkę. Niewrażliwą i bezczelną, która w nosie ma potrzeby innych, która mnie nienawidzi, co nie raz mi wykrzyczała prosto w twarz. W naszym domu z jej powodu są bez przerwy kłótnie i awantury. Nic się jej nie podoba, a ja jestem złą matką, bo nie chcę kupić jej nowego laptopa.

A przecież niczego jej nie odmawialiśmy, miała i ma wszystko. Jest jedynaczką, ma swój pokój, w którym nawet nie musi sprzątać, bo ja się tym zajmuję. I wszystko na nic.

Teraz widzę, jaki błąd popełniłam. Oszczędzając ją skrzywiłam jej charakter. I wcale nie jestem pewna, czy będzie miała na tyle dobre serce, by zajmować się mną na stare lata. Dzisiaj wydaje mi się, że odda mnie do domu starców lekką ręką. To dobra dziewczyna. Dobra dla innych, ale nie dla mnie. Z jakiegoś powodu mnie nienawidzi i obarcza wszystkimi swoimi niepowodzeniami. Wszystko to jest moja wina, tak mówi.

Może wszystkie matki, które rozstały się z ojcami swoich dzieci mają podobnie? Nie wiem. Jedno jest pewne. Gdybym drugi raz ją wychowywała, to zaprowadziłabym ją i do schroniska dla bezdomnych zwierząt i posłałabym ją do pracy w weekendy do domu opieki. Dzisiaj jest już na to za późno. Córka jest za wygodna, by dać się tam posłać. Nie szanuje nikogo poza sobą. Przykro mi to napisać o własnym dziecku, ale taka właśnie jest prawda.

Nie wiem, może w przyszłości się zmieni, może jej charakter z wiekiem złagodnieje, ale nie wiem, czy kiedykolwiek będę miała z nią dobry kontakt. I przykro mi, że wychowałam własne dziecko na takie człowieka.

 

Czytelniczka z Croydon.

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.