Skip to main content
Porady

Co matka robi, kiedy ma wolną sobotę? Sprząta

 

 

Czy wy też tak macie, czy tylko mnie to dopadło? Co za durna ja! Zamiast korzystać z danej mi chwili wolności, zamiast ogarnąć paznokcie i wziąć się za siebie w końcu, to zaczęłam ogarniać mieszkanie. Bo przecież mieszkanie, to ja!

 

No więc stało się to w ostatnią sobotę. Wszyscy wybyli do kina. Beze mnie, bo mnie kreskówki na dużym ekranie wyjątkowo mało kręcą, niestety. Na szczęście mąż lubi, więc już dawno zostało ustalone, że to on dziatwę zabiera do kina.

Wychowanie

Czy istnieją brzydkie dzieci?

 

Pamiętacie swoje podejście do obcych dzieci, zanim sami zostaliście rodzicami? Ja niestety pamiętam, zwłaszcza jedną sytuację i przysięgam, że najlepiej wyrzuciłabym to z mojej pamięci na zawsze. Ze wstydu….

Zdrowie

Kiedy do logopedy? Obalamy mity.



Rodzice i opiekunowie dzieci często zastanawiają się nad tym, czy ich dziecko rozwija się prawidłowo. W tym celu konsultują się z rodziną, znajomymi mającymi dzieci w podobnym wieku, a czasem szukają odpowiedzi na formach internetowych. 

O ile kwestie związane z rozwojem fizycznym dziecka łatwiej jest zweryfikować, ponieważ wizyty u lekarzy są wpisane w opiekę nad nim, to obszar związany z rozwojem mowy nie jest już taki jednoznaczny. Niestety, większość najczęściej powtarzających się wypowiedzi, to szkodliwe mity.

Moje dziecko jeszcze nie mówi, ale to chyba normalne, tak?

Moje dziecko jeszcze nie mówi, ale to chyba normalne, tak?

 

Co jakiś czas na różnych forach i grupach, które śledzę pojawia się regularnie pytanie kolejnej zatroskanej matki: czy moje dziecko rozwija się normalnie? Matka jest często przerażona, czasem wręcz przeciwnie, na forum szuka wsparcia i zapewnienia, że nie ma się, o co martwić. Jaka jest prawda stojąca za tym pytaniem?

Każda matka martwi się o swoje dziecko na wszystkich etapach jego życia. Tak po prostu matki już mają. Jednak te zmartwienia na początku życia dziecka mają zupełnie inny charakter, niż te późniejsze. Młoda mama, i nie chodzi tutaj o jej wiek metrykalny, ale o staż w byciu mamą dopiero uczy się swojego dziecka.

Obserwuje je codziennie, podgląda, czyta o rozwoju dzieci. W pewnym momencie zaczyna z dzieckiem wychodzić z domu na spacerki i spotkania w grupie innych mam. Najczęściej dopiero wtedy pojawia się problem. Oto nagle zaczyna porównywać swoje dziecko do innych dzieci. Kiedy siedziała z nim sama w domu, wydawało się jej najdoskonalszym cudem świata. Lecz w momencie konfrontacji z innymi maluchami w tym samym wieku, zaczęła nagle dostrzegać pewne różnice.

Inne dzieci zaczęły wydawać się jej bardziej „rozgadane”, choć na gadanie w tym wieku jeszcze było za wcześnie. Mimo wszystko, dzieci innych matek częściej gaworzyły między sobą i wydawały z siebie inne dźwięki, których dziecko naszej mamy nie umiało jeszcze wydawać. Mama zmartwiła się tym faktem ogromnie. Inne matki również dostrzegły jej smutek i zaczęły robić to, co powinny robić wszystkie prawdziwe przyjaciółki: zaczęły matkę pocieszać.

Nie martw się, mój syn, ten starszy też zaczynał mówić bardzo późno.

Matkę zabolało określenie „bardzo”. No bo jak to? Jej doskonałe dziecko, idealne pod każdym względem jest bardzo opóźnione? Bardziej niż inne dzieci? Odstaje od nich aż tak mocno?!

Jak to się stało, że tego wcześniej nie zauważyła?

Inna matka podchodzi i pociesza ją słowami:

Nie wszystkie dzieci są takie same, każde jest inne. Ciesz się, że masz małego indywidualistę.

I matka kiwa głową, cieszy się, że dziecko jest wybitnie inne od pozostałych, choć w tej akurat chwili oddałaby wszystko, by jej dwuletni skarb był dokładnie taki sam jak wszyscy. Ale nie jest.

Pomimo, że inne dzieci w tym wieku już od dawna pokazują paluszkiem na przedmioty, o których mówią, jej syn tego nie potrafi. Matka myśli, że może powinna pójść z nim do ortopedy? Może ma coś ze stawami? Przecież chodzić też zaczął późno? I w ogóle nie raczkował.

Matka wraca do domu, w drodze powrotnej dzwoni do ojca dziecka cała zapłakana zresztą. Mąż uspokaja ją przez telefon i zapewnia, że w ich ukochanym synku nie widzi najmniejszych wad i że lepiej powinna przestać się spotykać z tymi koleżankami, które robią jej wodę z mózgu.

Matka częściowo uspokojona wraca do domu. Dziecko śpi, więc w wolnej chwili otwiera laptopa i szuka w internecie odpowiedzi na pytania, które nie dają jej mimo wszystko spokoju.

Szybko znajduje odpowiedź na swoje pytanie, które ją paraliżuje. Nie, to nie rak, to nie białaczka, od której się umiera. Doktor google podpowiada, że to mogą być objawy autyzmu. Ale przecież od tego się nie umiera. Z tym się żyje. Jednak to dla matki jest żadnym pocieszeniem.

I wtedy matka robi największy błąd. Odsuwa od siebie myśl o autyzmie, udaje, że nie widzi, że jej syn nie wskazuje palcem, nie mówi i nie patrzy w oczy, kiedy się do niego zwraca. Co więcej, wbija sobie do głowy, że przecież z czasem sam się tego nauczy. Tylko potrzebuje trochę czasu.

Niestety, to właśnie czas jest największym wrogiem w autyzmie. Im szybciej go rozpoznamy, tym prędzej rozpoczniemy pracę z dzieckiem, znajdziemy terapeutę, logopedę, który pomoże nam i  będzie pracował nad rozwojem dziecka.

 

Co więcej, nie każde opóźnienie mowy u dzieci musi od razu oznaczać autyzm! Jednak każde dziecko, które nie mówi poznaje świat w sposób mniej lub bardziej ograniczony. Dlatego warto pomóc mu poprzez odpowiednie ćwiczenia i stymulacje.

 

Dziecko, które nie mówi w wieku dwóch lat, lub jego słownik jest bardzo ubogi  poznaje świat dużo wolniej niż jego rówieśnicy. Czasem udaje mu się te różnice nadgonić, czasem nie nauczy się tego już nigdy. Brak mowy jest pierwszym sygnałem dla rodziców, że trzeba szukać przyczyny takiego stanu rzeczy.

Nic samo się nie naprawi, ani nie nareperuje. Dziecku trzeba pomóc i jak najszybciej wesprzeć jego prawidłowy rozwój.

Jeśli mamy problem ze znalezieniem odpowiedniego lekarza, warto rozejrzeć się za doświadczonym logopedę, który już po godzinie pracy z takim dzieckiem podpowie nam, jakie ćwiczenia mamy wykonywać z nim w domu.

 

Małgorzata Mroczkowska,

pisarka, założycielka portalu dla polskich rodzin w Wielkiej Brytanii mumsfromlondon.com

 

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.