Skip to main content
Rodzinka UK

Gdy nasze dzieci chcą wracać do Polski

 

 

Przeprowadzając się na stałe do innego kraju często bierzemy pod uwagę nie tylko poprawę naszego statusu społecznego, ale również bierzemy pod uwagę lepszą przyszłość dla naszych dzieci. I w większości przypadków udaje się to osiągnąć. Praca za granicą pozwala na kupno domu, czy samochodu, dzieci zaczynają mówić biegle w drugim języku. A po kilku latach okazuje się nagle, że nasze dziecko chce za wszelką cenę wrócić do Polski.

Porady

Bezpieczeństwo dzieci w drodze do szkoły.

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, co oznacza, że rodzice z całego kraju wrócili do swoich obowiązków przy odwożeniu i odbieraniu dzieci ze szkoły.

 

Większość dzieci jest podwożona i odbierana ze szkoły samochodem. Najnowsze statystyki mówią, że aż 42% dzieci w szkołach podstawowych przyjeżdża do szkoły samochodem. Jednakże, w związku z tym, że dzieci stają się coraz mniej aktywne, a nadwaga wśród najmłodszych jest coraz większym problemem, rodzice starają się temu zaradzić i wysyłają swoje pociechy do szkoły np. rowerem.

 

Wychowanie

Czy dzieci powinny ustępować miejsca starszym?

Każdy rodzic powinien odpowiedzieć sobie na pytanie kogo wychowuje: przyszłego egoistę, czy osobę lubianą przez wszystkich, miłą i wrażliwą na potrzeby innych? Czasem w codziennym biegu zapominamy, że to właśnie my, jako rodzice mamy największy wpływ na to, kim w przyszłości będą nasze dzieci.

 

Od czego zacząć przygotowania do świąt Bożego Narodzenia?

Od czego zacząć przygotowania do świąt Bożego Narodzenia na Wyspach?

 

Drogie Czytelniczki MumsfromLondon! Mam na imię Patrycja i to będą moje pierwsze święta poza Polską. Przeprowadziliśmy się z rodziną do Wielkiej Brytanii wiosną tego roku. Tak się składa, że nie możemy pojechać do Polski w tym szczególnym czasie, bo mąż pracuje, a ja będę z małym w domu. Do tej pory wszystkie święta spędzałam z rodziną, bo mieszkaliśmy u moich rodziców i to mama wszystko ogarniała. To będą nasze pierwsze święta tutaj. Trochę jestem tym przerażona. Od czego mam zacząć przygotowania do świąt? Im bliżej, tym bardziej jestem przerażona. Pomocy!

Każdy z nas zna to uczucie, kiedy przychodzi taki czas w życiu, kiedy trzeba samemu zorganizować wigilię i święta. Od czego zacząć? Za co się zabrać i kiedy? I jak poradzić sobie ze wszystkim bez pomocy rodziny?

To, co pierwsze nasuwa mi się na myśl, to rada, aby nie zostawiać zakupów spożywczych w polskim sklepie na ostatnią chwilę. W wigilię kolejki w polskim sklepie mogą być naprawdę długie. Wiem, bo sama stałam kiedyś w takiej po polskiego karpia i obiecałam sobie, że nigdy więcej tego błędu nie popełnię.

Dlatego warto każdego dnia robić drobne zakupy, niż czekać na ostatnią chwilę ze wszystkim.

 Jeśli chodzi o porządki, którymi szczyci się każda polska pani domu, to warto zabrać się za umycie okien i upranie firanek na kilka tygodni przed świętami, żeby mieć to po prostu z głowy. Oczywiście nie zawsze taki plan się udaje, zwłaszcza jeśli ma się w domu małe dziecko, które swoimi słodkimi rączkami ubrudzonymi w słodkim dżemie z kanapki poplami  właśnie uprane i zawieszone zasłony. Piszę to również z własnego doświadczenia i jestem pewna, że niejedna mama miała takie chwile rozpaczy, kiedy znalazła ślady czekoladowych rączek odbite na zasłonach, albo na obrusie. No cóż, takie jest życie matki i dziecka.

O ile w Polsce tradycją jest już trzepanie dywanów przed świętami, i często do trzepaka ustawiała się kolejka, w której sąsiedzi z bloku mogli się poznać, o tyle w UK dywanów się nie trzepie, bo tutaj są …wykładziny. Nawet w łazienkach kładą dywany, niestety. Zamiast trzepania dywanów praktykuje się na Wyspach pranie. Zamawia się wówczas do domu odkurzacz piorący, który można wypożyczyć i w ten sposób odświeża się mieszkanie.

W UK choinkę ubiera się stosunkowo wcześnie, bywa, że nawet na początku grudnia. Dlatego warto wcześniej dokupić brakujące bombki, które wytłukły się podczas ostatniej przeprowadzki. Wszystkie ozdoby świąteczne, łącznie ze skarpetami, do których chowamy prezenty, łańcuchy, serwetki i światełka znajdziemy w większości sklepów, a jeśli nie, to możemy je znaleźć na Ebayu.

Jeżeli chcemy coś ugotować wcześniej, żeby potem mieć to z głowy, to możemy zrobić pierogi i uszka do barszczu, których wyrób jest bardzo pracochłonny i zamrozić je. Podobnie postępujemy z piernikami, które zrobione wcześniej nabierają smaku. Nie jestem tylko pewna, czy pierniki nie zrobią się zbyt miękkie w tym naszym brytyjskim klimacie, dlatego uważałabym z taką wczesną produkcją. Jak wiadomo wszystkie ciasteczka trzymane tu poza metalowym, czy szklanym pudełkiem robią się mięciutkie jak biszkopt w ciągu zaledwie jednej nocy.

Moja rada na koniec to przede wszystkim unikanie centrów handlowych tuż przed świętami. Kolejki na parking i kolejki do kas są wtedy ogromne! Nie zostawiajmy więc wszystkiego na ostatnią chwilę, jeśli to jest oczywiście możliwe.

I najważniejsze: nie dajmy się zwariować! Nie oszalejmy od tego pucowania i gotowania. W końcu to nie koniec świata tylko święta i za rok będą następne!

 

Wesołych Świąt!

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.