Skip to main content
Porady

Skarga na GP, czyli brytyjską przychodnię. Pacjencie, znaj swoje prawa

 

 

Każdy kto mieszka na wyspach i jest członkiem jakiejś grupy dyskusyjnej czy forum prędzej czy później przeczyta skargę na GP, lub lekarza. Polacy w ogóle uważają w zdecydowanej większości, że brytyjskie przychodnie pozostawiają wiele do życzenia.

Dlaczego wolimy narzekać na lekarza, zamiast go zmienić, pozostaje dla wszystkich zagadką. Warto znać swoje prawa. Warto wiedzieć, że mamy prawo do zmiany przychodni, a co więcej mamy prawo złożyć skargę na lekarza czy całe GP.

Książki

Czytajmy dzieciom przed snem

 

 

Kto z nas nie pamięta tych słodkich lat dzieciństwa, kiedy utuliwszy głowę na podusi patrzyło się na babcię, która siedziała przy naszym łóżku i w cieniu nocnej lampki czytała nam bajki?

Leżąc widziało się tylko okładkę książki. Patrzył na nas wtedy kot w butach, albo Miś Uszatek. Kartki cicho szeleściły za każdym razem, kiedy babcia przewracała stronę w książce. Z czasem prosiło się ją błagalnym głosem: Babciu, mogę przewrócić kartkę? Babcia pozwalała tylko raz, bo trzeba było spać. Po to właśnie było cale to bajek czytanie.

Książki

"Zanim zrozumiem" powieść Małgorzaty Mroczkowskiej

Moja najnowsza powieść pt. „Zanim zrozumiem” to opowieść o związku toksycznym, który łączy dwoje młodych ludzi. Z pozoru szczęśliwe małżeństwo przeżywa wewnętrzny dramat, w którym pojawia się chorobliwa zazdrość i chęć odseparowania współmałżonka od najbliższej rodziny.

Zdrowie

Jadę do Polski i moje pytanie: jakie leki mam przywieźć?

 

Każdy Polak, który mieszka za granicą prędzej czy później  przeczyta tego typu zapytanie na grupie, czy forum internetowym: Jakie leki mam przywieźć z Polski, Tylko proszę o szybką odpowiedź, bo wyjazd już jutro. Jakby w UK apteki były puste. A może lekarstwa z Polski mają magiczne działanie? O co w tym chodzi, ja się pytam?

Wychowanie

Klub polskiej babci w Londynie

 

Jednym z największych problemów nękających Polaków mieszkających na stałe za granicą jest rozłąka z rodziną. O ile w przypadku osób dorosłych takie rozdzielenie ma właściwie wyłącznie znaczenie emocjonalnej pustki, o tyle w przypadku najmłodszego pokolenia brak w życiu codziennym babci, czy dziadka może mieć dużo gorsze skutki. Przecież to właśnie dziadkowie uczą nas tego wszystkiego, czego nie nauczą nas zabiegani rodzice.

Pijecie kranówkę, czy wodę z plastiku?

Pijecie kranówkę, czy wodę z plastiku?

 

Moje pytanie w tytule dzisiejszego tekstu nie jest pomyłką, niestety. Dzisiaj z samego rana do porannej kawy włączyłam sobie BBC News. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam pierwszą wiadomość o…znalezieniu drobinek plastiku w większości butelkowanej wody dostępnej w każdym sklepie.

Badania wykazały, że w każdej (!) wodzie, którą kupujemy w sklepie, czyli w wodzie butelkowanej podczas testów laboratoryjnych znaleziono drobinki plastiku. W zasadzie nie ma się, co dziwić, bo w końcu woda jest wlewana do plastikowych butelek. Taka butelka zanim trafi na nasz stół musi przebyć długą drogę. Jest transportowana tirem do magazynu, następnie kolejnym tirem do sklepu. W czasie podroży ulega wstrząsom i jest poddana wpływowi temperatury powietrza. Aż strach pomyśleć, jaka temperatura panuje w takim tirze w czasie upału. Jeżeli butelki stoją długo na magazynie, to może się zdarzyć, że plastik zaczyna uwalniać się z opakowania i trafia bezpośrednio do wody, którą potem pijemy.

Rutyną w naszym domu jest, że kupujemy wodę w pięciolitrowych plastikowych butelkach. Następnie przelewam ją do szklanego dzbanka, który zawsze stoi na stole. I do głowy mi nie przyszło, że cała moja rodzina, w tym dzieci piją…plastik.

To straszne, do czego doprowadziliśmy naszą żywność.

I przy tej okazji przypomniało mi się spotkanie w mojej londyńskiej przychodni, na jakie zostałam zaproszona tuż po urodzeniu mojego syna. Otóż podczas spotkania z młodymi mamami została zaprezentowana nam tablica, z której wynikało, że najzdrowsza woda do podawania dla niemowląt pochodzi nie z plastikowej butelki, ale z …kranu. Przyznam, że byłam w szoku. Nigdy nie polecano mi przecież picia kranówy, która w dodatku cuchnie rurami.

Niestety, prawda jest taka, że to właśnie woda z kranu jest dla naszego organizmu najlepsza. Dlaczego? Bo jest poddawana regularnym testom i badaniom, i co najważniejsze, jest świeża!

Decyzję, co do picia kranówy każdy podejmuje sam i na własne ryzyko. Jej zapach i smak można zniwelować dodając do dzbanka plasterek cytryny, czy listek mięty. Problem jest jednak wtedy, kiedy ktoś tych smaków nie lubi.

Na koniec chciałam dodać, że drobinki plastiku zostały znalezione w najważniejszych wodach butelkowanych, nawet tych z górnej półki, jak Evian, czy wody Nestle. Oznacza to, że nie ważne, czy woda jest droga, czy tania. W każdej uwalnia się plastik z butelek, w które są przelewane. Warto o tym pamiętać, zanim sięgniemy po kolejną wodę z butelki.

 

Link do tekstu na stronie BBC: http://www.bbc.co.uk/news/science-environment-43388870

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.