Skip to main content
Wychowanie

Polka w Abu Dhabi: Wielkanoc na Bliskim Wschodzie

To już nasze drugie Święta na Bliskim Wschodzie. Pierwsze było Boże Narodzenie, kiedy byli moi Rodzice i mieliśmy razem cudowny czas. Wszyscy bez wyjątku potrzebowaliśmy tego ciepła i słońca, które oferuje nam Abu Dhabi.

Teraz są u nas Rodzice Bartka, pogoda pomału przechodzi w letnią i czuć nadchodzące upały, aczkolwiek cały czas mimo 35 stopni za oknem, jakoś łatwo akceptuje się temperatury.

Wycieczki

Wycieczka za Londyn: High Elms Country Park w Bromley

 

 

Jeśli szukacie ciekawego miejsca, gdzie można pospacerować z dziećmi w weekend i pooddychać świeżym powietrzem, polecamy High Elms Country Park w Bromley pod Londynem.

Park jest całkiem spory, można zaliczyć ciekawą wycieczkę do lasu, w którym możemy z dzieckiem zbudować szałas. Cały teren możemy przemierzać szlakami turystycznymi, łatwy zajmuje pół godziny, a trudniejszy ponad dwie. Podczas ładnej pogody można rozłożyć koc i zrobić piknik na polu, pod drzewem.

Wychowanie

Moje cudowne dwujęzyczne dziecko, czyli czego matki żałują najbardziej

 

 

Od pewnego czasu na youtubie i na różnych stronach można zauważyć nowy trend wśród blogerek. Otóż nagle narodziła się nowa „moda” na chwalenie się swoimi dwujęzycznymi dziećmi. Matki, które mają swoje kanały na youtubie postanowiły pochwalić się filmami, na których nagrywają „wywiad” ze swoim dzieckiem. I nie jest to zwykła rozmowa. Jest to wywiad z dwujęzycznym dwulatkiem! Wow!

Rodzinka UK

Wyjście do kina, czyli jaką matką jestem?

 

Ależ się zdziwiłam w sobotnie popołudnie, kiedy kierowana matczynym instynktem zabrałam dzieci do kina. Do kina w Londynie, dodajmy, co nie jest bez znaczenia w całe tej historii.

Na pół godziny przed seansem zapakowałam dzieci do samochodu i zakładając przezornie miejskie korki ruszyliśmy w kierunku naszego lokalnego kina. Bilety kupiłam wcześniej w inernecie nauczona wcześniejszym doświadczeniem, że nie ma co takich spraw pozostawiać losowi, bo można przy kasie bardzo się zdziwić.

Porady

Pijecie kranówkę, czy wodę z plastiku?

 

Moje pytanie w tytule dzisiejszego tekstu nie jest pomyłką, niestety. Dzisiaj z samego rana do porannej kawy włączyłam sobie BBC News. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam pierwszą wiadomość o…znalezieniu drobinek plastiku w większości butelkowanej wody dostępnej w każdym sklepie.

Wycieczki

Polka w Abu Dhabi: turyści...

Od kiedy jesteśmy w Emiratach praktycznie ciągle, z małymi przerwami mamy gości, to niesamowite nigdy wcześniej tego nie było, nie wiem dlaczego Londyn nie był, aż tak atrakcyjny, przecież obiektywnie rzecz biorąc jest tam całe mnóstwo ciekawych i pięknych miejsc, przez 8 lat nie udało mi się wszystkiego zobaczyć, a tu nagle pustynia przeżywa oblężenie.

Poranne zrywanie się do szkoły: jak ogarnąć rutynę?

Poranne zrywanie się do szkoły: jak ogarnąć rutynę?

 

Małgorzata Mroczkowska

Koszmar każdego rodzica nadchodzi wraz z końcem wakacji: powrót do porannego wstawania, wyścigi rodzeństwa do toalety i pakowanie w biegu drugiego śniadania do tornistrów. Jak nie oszaleć w tym zabieganiu? Jak odnaleźć spokój podczas codziennych obowiązków, których nikt przecież za nas nie wykona? Dziś nasze sposoby.

  1. Po pierwsze rutyna. Stałe, powtarzane codziennie czynności utrwalą w nas nawyk i ułatwią poranne szykowanie dzieci do szkoły. Rutyna zaczyna się od nastawienia w telefonie budzika, który budzi nas codziennie o tej samej porze. Dla mnie osobiście jest to 45 minut przed wyjściem. Tyle czasu potrzebuję, by wyszykować syna i zawieźć go do szkoły.
  2. Kawa lub herbata. Pierwszą rzeczą, jaką robię po wstaniu z łóżka jest zaparzenie sobie zielonej herbaty, która spokojnie na mnie czeka podczas, gdy przygotowuję śniadanie. Jak dla mnie to podstawowa bateria, która odpowiednio naładowana pozwoli mi ogarnąć poranną bieganinę.
  3. Mundurek przygotowany poprzedniego dnia. To święta zasada, która ułatwia poranek. Kiedy dziecko wraca ze szkoły, przebieramy go i sprawdzamy w jakim stanie jest strój. Spodnie mogą nadawać się do założenia następnego dnia, tak samo sweter. Polo lub T-shirt zakładamy nowe każdego dnia. Mój sposób: zawsze w sobotę przygotowuję uprane i wyprasowane zestawy mundurkowe na cały nadchodzący tydzień, by nie mieć problemu w tygodniu.
  4. Buty szkolne zawsze odstawiamy na to samo miejsce. Wieczorem upewniamy się, że stoją na swoim miejscu, by rankiem uniknąć przykrych niespodzianek z szukaniem prawego buta, który nie wrócił do domu.
  5. Śniadanie. Kiedy dziecko wymiata z talerza poranny posiłek, ja w tym czasie przygotowuję mu drugie śniadanie, które starannie chowam do pudełka zwanego lunch box.
  6. Najpierw śniadanie, potem oglądanie. Jeśli włączymy telewizje za wcześnie, cały plan runie, a dziecko zapatrzone w kolejny odcinek ulubionej kreskówki będzie szło do łazienki jak lunatyk. Dlatego warto przetrzymać pilota od telewizora na chwile, kiedy wszystko inne jest już załatwione.
  7. Mycie zębów przed wyjściem to prawdziwy koszmar. O ile wieczorem mył zęby bez problemów, o tyle rano buntował się bardzo. Krzyki nie pomagały więc zaczęłam grzecznie prosić syna o wykonanie tej czynności tak długo, aż łaskawie chwycił szczoteczkę do ręki. W ekstremalnych sytuacjach pomagało też puszczenie na youtubie słynnej piosenki Fasolek: „Szczotko, szczotko hej szczoteczko, w prawo, w lewo…”.
  8. Pięć minut ciszy i spokojnego siedzenia na sofie zanim wyjdziemy do szkoły. Nie zawsze się nam to udaje, ale walczymy o tę chwilę oddechu, by nie wybiegać z domu, ale wychodzić kulturalnie.
  9. Parasolka i peleryna przygotowana w przedpokoju do wyjścia, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może się przydać.

I w drogę, drogie mamy. A kiedy dziecko zniknie za bramą szkolną, można głęboko odetchnąć i zaczynać dzień.

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.