Skip to main content
Wycieczki

Wycieczki z dziećmi. Odkrywamy historię Londynu w Museum of Docklans

 

Jeśli nie macie co robić w deszczowy, zimny dzień, to polecamy wycieczkę na Canary Wharf w Londynie do Museum od Docklands. Dzieci będą zachwycone.

Muzeum jest w pełni przystosowane do małych dzieci, które z całą pewnością nie będą się w nim nudzić. Już na parterze przywita nas sala, w której zorganizowany jest interaktywny plac zabaw. Można na nim nawet zamienić się w małego budowniczego, przebrać się w strój murarza i pchać taczkę załadowaną cegłami. Jednak w przeciwieństwie do prawdziwych cegieł, te z placu w muzeum są leciutkie.

Rodzinka UK

Mam prawo żyć tam, gdzie chcę. Dylematy emigranta

 

Czy Brexit dotknie nas osobiście? Czy sprawi, że przerażeni niepewnym jutrem wrócimy do kraju, z którego przyjechaliśmy? I dlaczego urzędnicy mają podejmować decyzje za nas?

Jesteśmy wolnymi ludźmi. Tak przynajmniej wynika z konstytucji, i tak nas uczono w szkole. Co jednak znaczy wolność człowieka, wobec przepisów, które tę naszą wolność ograniczają?

Porady

Po co nam ślub?

 

Czy ten „papierek” w ogóle jest do czegoś potrzebny dzisiejszym rodzinom? A może to jednak coś więcej niż tylko papierek?

Dawniej o ludziach żyjących ze sobą bez ślubu mawiało się, że żyją na kocią łapę. Chodziło o to, że ich przysięgę zawiązał nie ksiądz, czy urzędnik cywilny, tylko najwyraźniej kot, którego w dodatku nikt nie widział.

Kultura

Szukam AKTORKI komediowej lub reżysera chętnych na monodram

Niech zima będzie wesoła, bez względu na to co wokół się dzieje ❤️Szukam AKTORKI komediowej lub reżysera chętnych do wystawienia monodramu na podstawie mojej książki „Od jutra dieta!”. Baśka, która zmaga się ze zrzucaniem kilogramow poprawi humor niejednej kobiecie. Co więcej, każda z nas potrzebuje takiej Baśki obok siebie, bo albo byłyśmy, albo będziemy na diecie.

Zdrowie

Ginekologia estetyczna lekarstwem na kompleksy kobiet

 

W ostatnim czasie dużo kontrowersji wzbudził film „Botoks”. Zdecydowałam się i ja zobaczyć to dzieło. Przedstawiając realia służby zdrowia jak i koncernów farmaceutycznych reżyser nie zostawił „suchej nitki” na środowisku medycznym.

Obraz może zgorszyć nie jednego widza. Ja jednak uważam, że mimo krytyki i nagonki, produkcja ta ukazuje istotny problem… Odważnie poruszono dylematy dotyczące stref intymnych u kobiet. Kobiet zarówno młodych jak i tych dojrzałych. Odsłonięto aspekty psychologiczne.

Wychowanie

Moje życie w Londynie

Dzisiaj u nas tekst jednej z matek, która z perspektywy patrzy na swoje życie w Londynie i na córkę, która została w Polsce. Przeczytajcie koniecznie!

Powrót do Polski z mężem…Anglikiem. Czy to w ogóle jest możliwe?

Powrót do Polski z mężem…Anglikiem. Czy to w ogóle jest możliwe?

 

 

Taki oto dylemat ma jedna z moich znajomych. Po dziesięciu latach życia w Wielkiej Brytanii zaczęła poważnie zastanawiać się nad powrotem do swojej ojczyzny. Dlaczego tak późno, zapytacie. Jak to mówią, lepiej późno, niż wcale.

„Dziesięć lat temu wszystko było inne”, podkreśla „Byłam młoda i wydawało mi się, że potrafię góry przenosić. A teraz zrobiłabym wszystko, żeby zostawić te góry w spokoju i sama się do nich przenieść, niż je przenosić”.

Kiedy wychodziła za mąż była najszczęśliwszą osobą na świecie. Jej brytyjski mąż świata poza nią nie widział. Poznała jego rodzinę i pokochała jak swoją. Potem na świat przyszły ich dzieci. Wszystko toczyło się swoim torem, spokojnie i bez nerwów. I dopiero, kiedy straszy syn rozpoczął szkołę, zaczęła zastanawiać się nad przyszłością swoją i swojej rodziny w tym kraju. Dotarło do niej, że jej dzieci nie będą uczone w szkole polskiej historii, tylko brytyjskiej, że nikt nie zrobi im dyktanda, i że jeśli sama nie nauczy synów wierszyka „Chrząszcz brzmi w trzcinie”, to nikt inny ich tego nie nauczy. Oczywiście brała pod uwagę zapisanie dzieci do polskiej szkoły sobotniej, ale to nie rozwiązywało by problemu, tak przynajmniej jej się wydawało.

I tak, po dziesięciu latach narastały w niej wątpliwości. Teraz, kiedy młodszy syn także zaczął szkołę, jest wewnętrznie rozbita. Z jednej strony czuje, że jeśli wyjeżdżać, to jak najszybciej, zanim dzieci zawiążą pierwsze poważne przyjaźnie szkolne. Z drugiej jednak strony, zaczęła obawiać się, czy w polskiej rzeczywistości odnajdzie się jej brytyjski małżonek. O dzieci nie bała się wcale, bo w końcu są w połowie Polakami i mają słowiańską duszę po matce. Ale mąż? Przecież on w życiu nie nauczy się polskiego! I co niby miałby robić w Polsce? Zawód, który wykonuje w Anglii nie będzie możliwy do przeniesienia na polski rynek ze względu na barierę językową. Jedyne, co przyszło jej do głowy to zmuszenie męża do tego, by uczył angielskiego w Polsce. Niestety, okazało się to niewypałem, bo po pierwsze do tej pracy też trzeba mieć uprawnienia, a po drugie trzeba mieć naturę pedagoga, czy nauczyciela, a tego jej mąż nie posiada.

Póki co, mąż do samej idei wyjazdu do Polski na stałe podchodzi z dystansem. Szczerze mówiąc liczy na to, że jego żona zmieni zdanie i zechce zostać w Anglii na stałe. Polska nie jest dla niego krajem, w którym mógłby żyć, co do tego jest absolutnie pewny. Z drugiej strony moja znajoma, a jego żona nie chce zestarzeć się w Anglii, co więcej, chce wychować dzieci w polskiej, a nie brytyjskiej tradycji.

„Sama jestem zaskoczona taką zmianą”, mówi „Nigdy bym siebie nie podejrzewała o taką zmianę nastawienia. Może to przychodzi z wiekiem?”.

Najgorsze w całej sytuacji jest to, że nikt nie potrafi jej doradzić. To poważna decyzja, którą musi podjąć sama wraz ze swoim mężem, oczywiście. Wydaje się, że nie ma tu dobrego rozwiązania, że jakąkolwiek decyzję podejmą, to jedna strona będzie skrzywdzona.

Czas pokaże, co zrobią. Jedno jest pewne, w życiu, choćbyśmy nie wiadomo jak planowali i układali klocki, które los przed nami rozsypał, to i tak niczego nie da się zaplanować i być pewnym na sto procent. Ciągle musimy być przygotowani na zmiany i co najgorsze, musimy znajdować wyjście z każdej sytuacji. Bo przecież życia nie da się zatrzymać. Trzeba iść dalej, nieważne co.

A może czasem warto zaufać losowi i to jemu oddać w ręce wszystkie decyzje? Jak to leciało? Co ma być, to będzie.

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.