Skip to main content
Książki

Książka o niezwykłych dziewczynach nie tylko dla dziewczyn

 

Małgorzata Mroczkowska

 

Historie na dobranoc, czyli do czytania przed snem mają to do siebie, że są krótkie i zwięzłe. A jeśli przy okazji możemy z nich dowiedzieć się czegoś ważnego o niezwykłych osobach? Dzisiaj zachęcam wszystkich do sięgnięcia po tę niezwykłą książkę, Goodnight Stories for Rebel Girls .

 

Rodzinka UK

Nie chcę być ciocią ze Skypa.

 

 

Mieszkając za granicą często zastanawiamy się, po co właściwie wyjechaliśmy z kraju? Za czym tak goniliśmy? Z czasem zmieniły się nasze priorytety. To, co wydawało nam się kiedyś spełnieniem marzeń, dzisiaj stało się dla nas zwyczajnością. I tylko jedno pozostaje nierozwiązane: czy to czasy się tak zmieniły, czy my?

Sprzedaż ubrań na kilogramy w UK

Sprzedaż ubrań na kilogramy w UK

 

Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam kupować ciuchy. I pewnie, jak większość kobiet mimo to nie mam, co na siebie włożyć. Taki już los. Co jednak zrobić z ubraniami, które namnożyły się nam w szafach przez lata? Dzieci też szybko wyrastają z ciuchów.

Wyrzucić trochę szkoda, bo większość ciuchów jest w ogóle nie zniszczona. W dzisiejszych czasach ubrania można kupić bardzo tanio, a że kupuje się często, to i nie niszczą się tak jak dawniej. Przy dużej rodzinie, gdzie dzieci stale rosną, ciuchów przybywa w ekspresowym tempie!

Oczywiście, jak każda zaradna matka zakładałam, że ciuchy te sprzedam, najlepiej na Ebayu. Jak się okazało po latach, było to tylko założenie teoretyczne. Nie mam czasu ani na to, by założyć tam konto, ani tym bardziej, by bawić się w sprzedawcę internetowego. Jestem na to za leniwa, a może po prostu tego nie umiem?

Oczywiście można też ciuchy zawieźć do lokalnego charity shop. Prawie w każdym takim sklepie znajdziemy przecież informację, że są otwarci na wszelkie donations. Niby wszystko proste i fajne, ale okazuje się, że po pierwsze worków z ciuchami nie można, tak jak bywało dawniej zostawić po prostu pod drzwiami sklepu. Trzeba je wnieść do środka i podać kierownikowi sklepu. Przyznacie, że jest to nieco krępujące, przynajmniej dla mnie. Owszem, zdarzyło mi się kilkakrotnie zawieźć tam ciuchy po dzieciach, ale zawsze miałam wyrzuty sumienia, że być może te kurtki są zbyt zniszczone i nie powinnam ich tam zawozić. Poza tym, do charity shop możemy zawieźć co najwyżej dwie torby ciuchów, a ja po porządkach wiosennych miałam tych worków sporo.

Nie wiedząc, co zrobić z takim nadbagażem, znalazłam w internecie adres lokalnego skupu ubrań używanych, tak zwany Cash for clothes. Cała operacja trwała co najwyżej dziesięć minut. Zawiozłam wszystko, na miejscu moje ciuchy zostały zważone i otrzymałam za całość przyzwoitą cenę, bo ponad 15 funtów! Byłam zadowolona. Moja szafa odetchnęła, pozbywałam się niepotrzebnych ubrań, w których i tak nikt by już nie chodził i jeszcze udało się na tym trochę zarobić.

Jaki jest minus takich sposobów sprzedaży? Ano taki, że płacą grosze, a niektóre ciuchy, a już z całą pewnością buty można sprzedać drożej. Ale tak jak wspomniałam wyżej, ja nie miałam na to ani czasu, ani ochoty. Trzeba też zaznaczyć, że w różnych punktach są różne praktyki przyjmowania rzeczy używanych. W jednym miejscu po prostu biorą od nas rzeczy zapakowane w worki, ważą je i płacą. W innych punktach każdy ciuch jest dokładnie sprawdzany. Dosłownie! Miałam tego pecha, że trafiłam właśnie na takiego nadgorliwego właściciela, który przy mnie sprawdzał każdą kurtkę i koszulę. Macał każdy kołnierzyk w koszuli i szukał „skarbów” w kieszeniach. Zapytacie, po co? Otóż okazuje się, że nieuczciwi klienci, aby podnieść wagę ubrań potrafią napchać tam na przykład kamieni. Ubrania nie powinny też być porozrywane i w bardzo złym stanie, bo nikt nam za takie szmaty nie zapłaci. Nie mam pojęcia, co dzieje się dalej z tymi ciuchami, ale mogę się tylko domyślać, że skoro odrzucają rzeczy zniszczone, to znaczy, że próbują je dalej gdzieś sprzedawać.

W wielu punktach można też zamówić sprzedaż bezpośrednio ze swojego domu i wtedy samochód z wagą przyjedzie do nas. Ja jednak wolałam zawieźć im ciuchy, niż zapraszać ich do siebie. Na pewno jest to dobra oferta dla osób nie dysponujących własnym środkiem transportu.

Co możemy, oprócz ubrań sprzedać w takich punktach:

  • torebki
  • buty
  • paski do spodni
  • ubranka dziecięce
  • kapelusze i czapki
  • poszewki na kołdry i poduszki
  • firanki
  • ręczniki
  • zabawki

Czego zwykle takie punkty nie przyjmują:

  • mokrych ubrań
  • szkolnych mundurków
  • ubrań pracowniczych z nadrukami
  • zabawek plastikowych
  • dywanów
  • ubrań poplamionych i zniszczonych
  • książek

Jak znaleźć takie punkty w swojej okolicy? Wystarczy rozejrzeć się po parkingach dużych supermarketów, bo bardzo często właśnie tam ustawione są budki skupujące ubrania na wagę. Możemy też, tak jak ja poszukać w internecie.

Oto przykłady takich sklepów:

1.http://www.returntoearn.co.uk/?gclid=CjwKEAjw_6XIBRCisIGIrJeQ93oSJAA2cNtMPRtRcGBzFrjGLf9uYDwSak-MPH_8h3wu1fSBuQjnUxoCijTw_wcB

2. http://directlinerecycling.com/where-do-we-collect/cash-for-clothes-london

3. http://www.bobscash4clothes.com

4. http://www.wejustrecycle.co.uk

5. http://cash4clothinguk.co.uk/#about-us

6. http://cash4clothes.co.uk

 

 

Opracowanie tekstu: Małgorzata Mroczkowska

 

Sprzedaż ubrań na kilogramy w UKciuchy na kilogramy w UK

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.