Skip to main content
Porady

Bezpieczeństwo dzieci w drodze do szkoły.

Wakacje oficjalnie dobiegły końca, co oznacza, że rodzice z całego kraju wrócili do swoich obowiązków przy odwożeniu i odbieraniu dzieci ze szkoły.

 

Większość dzieci jest podwożona i odbierana ze szkoły samochodem. Najnowsze statystyki mówią, że aż 42% dzieci w szkołach podstawowych przyjeżdża do szkoły samochodem. Jednakże, w związku z tym, że dzieci stają się coraz mniej aktywne, a nadwaga wśród najmłodszych jest coraz większym problemem, rodzice starają się temu zaradzić i wysyłają swoje pociechy do szkoły np. rowerem.

 

Wychowanie

Czy dzieci powinny ustępować miejsca starszym?

Każdy rodzic powinien odpowiedzieć sobie na pytanie kogo wychowuje: przyszłego egoistę, czy osobę lubianą przez wszystkich, miłą i wrażliwą na potrzeby innych? Czasem w codziennym biegu zapominamy, że to właśnie my, jako rodzice mamy największy wpływ na to, kim w przyszłości będą nasze dzieci.

 

Książki

Co matki gotują na obiad?

 

Jak nazywa się najłatwiejsze na świecie danie obiadowe? Jest to danie na winie, czyli danie zrobione z tego, co się nawinie. Do garnka wrzucamy wszystko to, co akurat rzuci nam się w oczy i co jest w szafie: ryż, lub makaron, tuńczyk w puszce, resztka kalafiora z wczoraj, lub jajko. Całość gotujemy w małej ilości wody. A propos wody, to ma same plusy, bo woda prawie zawsze jest, przynajmniej ta w kranie. Ugotowane „danie nawinie” polewamy resztką ketchupu, doprawiamy solą i pieprzem, i jest super!

 

Książki

Zabobony w ciąży. Fragment "Dziennika przetrwania. Zapiski niedoskonałej matki"

 

Byłam wtedy w ciąży z Helenką.

- O, Boże, zostaw ten nóż! – krzyknęła moja mama, kiedy przykładałam nóż do twarzy celem oblizania go.

Nóż był cały w pysznej masie krówkowej, którą wcześniej wysmarowałam porządnie tort upieczony na urodziny taty. Nie ja upiekłam, oczywiście, tylko moja mama. Ja miałam tylko wysmarować go masą krówkową i obsypać wiórkami kokosowymi. A, że uwielbiam masę krówkową to postanowiłam oblizać nóż, żeby nic z tej masy ulubionej się nie zmarnowało, na co pozwolić nie mogłam.

- Przecież jesteś w ciąży! – zawołała mama.

Sprzedaż ubrań na kilogramy w UK

Sprzedaż ubrań na kilogramy w UK

 

Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam kupować ciuchy. I pewnie, jak większość kobiet mimo to nie mam, co na siebie włożyć. Taki już los. Co jednak zrobić z ubraniami, które namnożyły się nam w szafach przez lata? Dzieci też szybko wyrastają z ciuchów.

Wyrzucić trochę szkoda, bo większość ciuchów jest w ogóle nie zniszczona. W dzisiejszych czasach ubrania można kupić bardzo tanio, a że kupuje się często, to i nie niszczą się tak jak dawniej. Przy dużej rodzinie, gdzie dzieci stale rosną, ciuchów przybywa w ekspresowym tempie!

Oczywiście, jak każda zaradna matka zakładałam, że ciuchy te sprzedam, najlepiej na Ebayu. Jak się okazało po latach, było to tylko założenie teoretyczne. Nie mam czasu ani na to, by założyć tam konto, ani tym bardziej, by bawić się w sprzedawcę internetowego. Jestem na to za leniwa, a może po prostu tego nie umiem?

Oczywiście można też ciuchy zawieźć do lokalnego charity shop. Prawie w każdym takim sklepie znajdziemy przecież informację, że są otwarci na wszelkie donations. Niby wszystko proste i fajne, ale okazuje się, że po pierwsze worków z ciuchami nie można, tak jak bywało dawniej zostawić po prostu pod drzwiami sklepu. Trzeba je wnieść do środka i podać kierownikowi sklepu. Przyznacie, że jest to nieco krępujące, przynajmniej dla mnie. Owszem, zdarzyło mi się kilkakrotnie zawieźć tam ciuchy po dzieciach, ale zawsze miałam wyrzuty sumienia, że być może te kurtki są zbyt zniszczone i nie powinnam ich tam zawozić. Poza tym, do charity shop możemy zawieźć co najwyżej dwie torby ciuchów, a ja po porządkach wiosennych miałam tych worków sporo.

Nie wiedząc, co zrobić z takim nadbagażem, znalazłam w internecie adres lokalnego skupu ubrań używanych, tak zwany Cash for clothes. Cała operacja trwała co najwyżej dziesięć minut. Zawiozłam wszystko, na miejscu moje ciuchy zostały zważone i otrzymałam za całość przyzwoitą cenę, bo ponad 15 funtów! Byłam zadowolona. Moja szafa odetchnęła, pozbywałam się niepotrzebnych ubrań, w których i tak nikt by już nie chodził i jeszcze udało się na tym trochę zarobić.

Jaki jest minus takich sposobów sprzedaży? Ano taki, że płacą grosze, a niektóre ciuchy, a już z całą pewnością buty można sprzedać drożej. Ale tak jak wspomniałam wyżej, ja nie miałam na to ani czasu, ani ochoty. Trzeba też zaznaczyć, że w różnych punktach są różne praktyki przyjmowania rzeczy używanych. W jednym miejscu po prostu biorą od nas rzeczy zapakowane w worki, ważą je i płacą. W innych punktach każdy ciuch jest dokładnie sprawdzany. Dosłownie! Miałam tego pecha, że trafiłam właśnie na takiego nadgorliwego właściciela, który przy mnie sprawdzał każdą kurtkę i koszulę. Macał każdy kołnierzyk w koszuli i szukał „skarbów” w kieszeniach. Zapytacie, po co? Otóż okazuje się, że nieuczciwi klienci, aby podnieść wagę ubrań potrafią napchać tam na przykład kamieni. Ubrania nie powinny też być porozrywane i w bardzo złym stanie, bo nikt nam za takie szmaty nie zapłaci. Nie mam pojęcia, co dzieje się dalej z tymi ciuchami, ale mogę się tylko domyślać, że skoro odrzucają rzeczy zniszczone, to znaczy, że próbują je dalej gdzieś sprzedawać.

W wielu punktach można też zamówić sprzedaż bezpośrednio ze swojego domu i wtedy samochód z wagą przyjedzie do nas. Ja jednak wolałam zawieźć im ciuchy, niż zapraszać ich do siebie. Na pewno jest to dobra oferta dla osób nie dysponujących własnym środkiem transportu.

Co możemy, oprócz ubrań sprzedać w takich punktach:

  • torebki
  • buty
  • paski do spodni
  • ubranka dziecięce
  • kapelusze i czapki
  • poszewki na kołdry i poduszki
  • firanki
  • ręczniki
  • zabawki

Czego zwykle takie punkty nie przyjmują:

  • mokrych ubrań
  • szkolnych mundurków
  • ubrań pracowniczych z nadrukami
  • zabawek plastikowych
  • dywanów
  • ubrań poplamionych i zniszczonych
  • książek

Jak znaleźć takie punkty w swojej okolicy? Wystarczy rozejrzeć się po parkingach dużych supermarketów, bo bardzo często właśnie tam ustawione są budki skupujące ubrania na wagę. Możemy też, tak jak ja poszukać w internecie.

Oto przykłady takich sklepów:

1.http://www.returntoearn.co.uk/?gclid=CjwKEAjw_6XIBRCisIGIrJeQ93oSJAA2cNtMPRtRcGBzFrjGLf9uYDwSak-MPH_8h3wu1fSBuQjnUxoCijTw_wcB

2. http://directlinerecycling.com/where-do-we-collect/cash-for-clothes-london

3. http://www.bobscash4clothes.com

4. http://www.wejustrecycle.co.uk

5. http://cash4clothinguk.co.uk/#about-us

6. http://cash4clothes.co.uk

 

 

Opracowanie tekstu: Małgorzata Mroczkowska

 

Sprzedaż ubrań na kilogramy w UKciuchy na kilogramy w UK

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.