Skip to main content
Książki

Książka o niezwykłych dziewczynach nie tylko dla dziewczyn

 

Małgorzata Mroczkowska

 

Historie na dobranoc, czyli do czytania przed snem mają to do siebie, że są krótkie i zwięzłe. A jeśli przy okazji możemy z nich dowiedzieć się czegoś ważnego o niezwykłych osobach? Dzisiaj zachęcam wszystkich do sięgnięcia po tę niezwykłą książkę, Goodnight Stories for Rebel Girls .

 

Rodzinka UK

Nie chcę być ciocią ze Skypa.

 

 

Mieszkając za granicą często zastanawiamy się, po co właściwie wyjechaliśmy z kraju? Za czym tak goniliśmy? Z czasem zmieniły się nasze priorytety. To, co wydawało nam się kiedyś spełnieniem marzeń, dzisiaj stało się dla nas zwyczajnością. I tylko jedno pozostaje nierozwiązane: czy to czasy się tak zmieniły, czy my?

Usuwanie zębów u dzieci pod narkozą w Wielkiej Brytanii

Usuwanie zębów u dzieci pod narkozą w Wielkiej Brytanii

 

Małgorzata Mroczkowska

Dla wielu rodziców z Polski diagnoza lekarza stomatologa o konieczności usunięcia zębów dziecku pod narkozą jest szokiem. O ile w Wielkiej Brytanii taka procedura jest normą, o tyle w Polsce jest wciąż nowością. Dlaczego tak bardzo boimy się tego zabiegu? Dzisiaj postaramy się rozwiać wątpliwości rodziców.

Próchnica atakuje zęby nawet u bardzo małych dzieci. Choć higiena jamy ustnej jest bardzo ważna, to często nie wystarcza, gdyż za całą sprawą stoją po prostu geny rodziców dziecka. Niektóre dzieci mają zdrowe zęby przez całe dzieciństwo, inne muszą często odwiedzać gabinet dentystyczny.

Jeżeli dentysta znajdzie w jamie ustnej dziecka sporo ubytków spowodowanych próchnicą prawdopodobnie skieruje nas do leczenia szpitalnego, które odbywa się pod narkozą. Dlaczego? Z prostego powodu: angielscy lekarze uznali bowiem, że duży problem stomatologiczny dla dobra dziecka lepiej jest wykonać w uśpieniu, tak by nie pamiętało stresu związanego z częstymi, bolesnymi wizytami w gabinecie. Podczas jednorazowego zabiegu w narkozie stomatolog szpitalny jest w stanie usunąć nawet 8 chorych zębów, wypełnić ubytki, a nawet założyć koronkę. Całość odbywa się podczas jednogodzinnego zabiegu w pełnej narkozie. Gdybyśmy z jakichś powodów odmówili tego zabiegu, dziecko skazane byłoby na około dwadzieścia wizyt stomatologicznych. Rachunek jest więc prosty, ale decyzja należy wyłącznie do rodziców.

Zabiegi stomatologiczne w pełnej narkozie wykonywane są wyłącznie w wyspecjalizowanych szpitalach, nigdy zaś w gabinetach prywatnych. Rodzic zawsze ma prawo odmówić takiego zabiegu, jeśli ma jakiekolwiek wątpliwości.

Jak wygląda cała procedura skierowania dziecka na zabieg?

Najpierw udajemy się do naszego lokalnego dentysty NHS lub prywatnego, który musi skierować nas do szpitala. Na skierowanie czeka się do sześciu tygodni. Pierwsza wizyta w szpitalu polega na obejrzeniu jamy ustnej dziecka przez szpitalnego stomatologa, który potwierdza zły stan zębów dziecka. Jeśli jest to możliwe leczy go szpitalnie, bez narkozy. Jeśli dziecko nie pozwala na dalsze leczenie, lekarz proponuje zabieg pod narkozą. Informuje rodziców o ewentualnych skutkach ubocznych takiego zabiegu oraz o jego zaletach, przeprowadza również szczegółowy wywiad z rodzicami na temat stanu zdrowia dziecka i przebytych chorób. Bardzo ważną informacją jest również pytanie o szczepienia dziecka, które powinny odbyć się w terminie. Po takiej wizycie czeka się na miejsce na sali operacyjnej i trwa to kolejny miesiąc.

Jak wygląda zabieg?

Przed narkozą dziecko nie może nic jeść ani pić. Jest to bardzo ważny warunek przystąpienia do zabiegu. Dziecko w dniu zabiegu musi być całkowite zdrowe, to znaczy nie może być przeziębione ani chore. Jeśli źle się czuje zadzwońmy do szpitala i odwołajmy wizytę przenosząc ją na inną datę. Przed zabiegiem rodzice rozmawiają kolejną z pediatrą, anestezjologiem i pielęgniarką prowadzącą. Lekarze oglądają dziecko upewniając się, że jest w dobrym stanie zdrowia i szczegółowo przedstawiają nam całą procedurę. Następnie idziemy razem z dzieckiem na salę operacyjną, siadamy z nim na krześle obok łóżka operacyjnego i na naszych kolanach, śpiewając mu piosenkę anestezjolog zakłada dziecku plastikową maskę na twarz, co powoduje jego uśpienie. Anestezjolodzy zapewniają, że jest to najtrudniejszy moment operacji zwłaszcza dla rodziców, którzy muszą patrzeć jak ich dziecko „odpływa”. Przy pomocy pielęgniarzy lub jednego z rodziców dziecko układane jest na stole operacyjnym. Od tej chwili rodzice muszą na godzinę opuścić salę operacyjną i czekać w poczekalni. Po godzinie pielęgniarka zaprasza rodziców do pokoju wybudzeń, gdzie czeka na nas na w pół przytomne dziecko. Masujemy dziecko, dotykamy, mówimy do niego pozwalając mu się spokojnie obudzić. Jedne dzieci budzą się od razu, inne potrzebują więcej czasu. Nasz syn obudził się, przywitał z nami po polsku, po czym spokojnie zasnął na kolejne dwie minutki. Po przebudzeniu dzieci mogą być senne, płaczliwe, mogą wymiotować lub nie rozpoznać od razu rodziców. Wszystkie te objawy są normalne. Dziecko nafaszerowane jest przecież środkami przeciwbólowymi i będzie potrzebowało odpoczynku do końca dnia.

Na odchodne ze szpitala dziecko otrzymuje woreczek z własnymi zębami wyrwanymi podczas zabiegu.

Plusem takiego zabiegu jest z całą pewnością czas w jakim wykonane są niezbędne zabiegi. Minusem jest rodzaj zabiegu, który jest inwazyjny i w skrajnych, bardzo rzadkich przypadkach może zakończyć się komplikacjami.

Dlaczego zdecydowaliśmy się usunąć naszemu synowi zęby pod narkozą?

Ilość zębów wymagających leczenia była ogromna. Ostatecznie usunięto mu aż dziewięć, założono dwa wypełnienie i dwie koronki wspomagające mleczaki. Część usuniętych zębów była zdrowa, ale usunięcie ich było konieczne ze względu na niewłaściwy kształt zgryzu. Dodatkowo podczas zabiegu okazało się, że jeden z zębów jest zainfekowany razem z dziąsłem, co mogło skończyć się poważnym bólem, gorączką i wizytą w szpitalu w środku nocy. Na zabieg zdecydowaliśmy się w piątek przed weekendem o 8 rano, tak by dziecko nie zdążyło poczuć głodu. O godzinie 8.30 leżał już pod narkozą. Dodatkowo dwa wolne dni po zabiegu w domu w gronie rodziny pozwoliły mu się zregenerować całkowicie przed powrotem do szkoły. Po zabiegu nasz syn nie cierpiał, a przeciwbólowy nurofen dostał właściwie profilaktycznie. Od południa po zabiegu jadł już normalnie, zaczynając od zimnych lodów, które polecali nam lekarze jako kompres na obolałe dziąsła. W tym wyjątkowym wypadku mogliśmy ze spokojnym sumieniem pozwolić mu na zimne łakocie bez ograniczeń. Pomimo tak dużej liczby zębów, które stracił już następnego dnia wcinał chrupiące tosty na śniadanie.

Największym jednak plusem usunięcia chorych zębów okazała się diametralna zmiana w jego zachowaniu. Bez bólu, do którego zaczynał się już przyzwyczajać jest po prostu szczęśliwy, a my razem z nim.

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.