Skip to main content
Porady

Pijecie kranówkę, czy wodę z plastiku?

 

Moje pytanie w tytule dzisiejszego tekstu nie jest pomyłką, niestety. Dzisiaj z samego rana do porannej kawy włączyłam sobie BBC News. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam pierwszą wiadomość o…znalezieniu drobinek plastiku w większości butelkowanej wody dostępnej w każdym sklepie.

Wycieczki

Polka w Abu Dhabi: turyści...

Od kiedy jesteśmy w Emiratach praktycznie ciągle, z małymi przerwami mamy gości, to niesamowite nigdy wcześniej tego nie było, nie wiem dlaczego Londyn nie był, aż tak atrakcyjny, przecież obiektywnie rzecz biorąc jest tam całe mnóstwo ciekawych i pięknych miejsc, przez 8 lat nie udało mi się wszystkiego zobaczyć, a tu nagle pustynia przeżywa oblężenie.

Zdrowie

Zaparcia u dzieci i dorosłych: dlaczego na siłę szukamy rozwiązania?

 

Zauważyłam, że na grupach internetowych jednym z najczęściej powtarzających się problemów są zaparcia u dzieci. I nie chodzi tylko o zaparcia u małych dzieci. Problem ten dotyczy również nastolatków, ba, nawet dorosłych, nawet nas samych. Dlaczego nie potrafimy przejść obok tej uciążliwości na spokojnie, tylko na siłę szukamy lekarstwa? A przemysł farmaceutyczny tylko zaciera ręce.

Wychowanie

„Moje dziecko zobaczyło ducha!” Może warto jednak poszukać psychologa

 

 

Nie będę ukrywać, że do spontanicznego napisania tego tekstu sprowokowała mnie dyskusja wśród mam na jednej z grup. Otóż pewna matka napisała, że jej córka zobaczyła ducha, czyli ciemną postać o, jak się wyraziła nieludzkich oczach, która weszła w ścianę. Matka była nie mniej przerażona niż jej córka i błagała o pomoc. To, co mnie najbardziej zaskoczyło w tej sytuacji, to odpowiedzi innych matek. W pewnym momencie zaczęłam zastanawiać się, czy przypadkiem nie żyjemy nadal w średniowieczu.

Rodzinka UK

Z górki na pazurki, czyli jak Brytyjczycy reagują na zimę

 

I znowu w temacie zimy na Wyspach. Sypnęło śniegiem, na Facebookach wysyp zdjęć na sankach i bałwanów, no bo przecież to cud, żeby było tak biało i to przez kilka dni. Do tej pory śnieg padał tu góra jeden dzień, i kiedy wstawało się rano to po śniegu zostawało tylko wspomnienie. Tym razem jest jednak inaczej.

Wycieczki

Polka w Abu Dhabi: moje weekendy

Uwielbiam weekendy, serio po raz pierwszy od zawsze!!!!

Kiedy byliśmy w Londynie, te dwa wolne dni potrafiły dość często przyprawić mnie o ból głowy.  Głównie dlatego, że zostawałam w domu sama z trójką dzieci, Bartek w tym czasie pracował w Walii. Czas zimowy był szczególnym wyzwaniem, bo na dworzu wiadomo jak to w Anglii deszcz w akompaniamencie wiatru, zazwyczaj szalał tak, że nikt nie miał ochoty wystawiać nosa z domu.

jak ćwiczyć czytanie ze zrozumieniem?

W jakim wieku dziecko zaczyna płynnie czytać? Jak ćwiczyć czytanie ze zrozumieniem?

 

Oto pytanie, które potrafi spędzić sen z oczu niejednego rodzica. No bo jak to, żeby moje dziecko nie czytało, skoro inne w jego wieku zabierają się już za poważne lektury? Jak zachęcić dzieci do czytania i jak ćwiczyć czytanie ze zrozumieniem?

To taki piękny widok, prawda? Dziecko czekające na przystanku z książką w ręku. Albo idące do osiedlowej biblioteki w jesienne popołudnie, aby wymienić książkę, którą właśnie skończyło. Na takie chwile czeka każdy rodzic. I każdy jest bardzo dumny. Bo nic przecież tak nie poszerza horyzontów, jak dobra lektura, przyznacie sami. Umiejętność czytania wyróżnia nas w świecie przyrody od innych i sprawia, że jesteśmy bogatsi o wyobraźnię, którą kształtują między innymi przeczytane książki.

Umiejętność czytania jest też podstawą prawidłowej egzystencji w społeczeństwie. Na co dzień otaczają nas przecież nie tylko obrazy, ale również teksty, które należy czytać dla własnego bezpieczeństwa. Są to oznaczenia na windzie o tym, że nie należy jej przeciążać, informacja na drzwiach, że są automatyczne i nie należy ich dotykać, czy informacja na przystanku o tym, kiedy nadjedzie autobus. Dzięki takich prostym przekazom łatwiej nam się żyje. I często jest tak, że dzieci, czasem bardzo małe zaczynają swoją przygodę z czytaniem właśnie od czytania tych znaków. Tak zresztą było w przypadku mojego syna, fanatyka komunikacji miejskiej w Londynie, którego pierwszym przeczytanym zdaniem było: „mind the gap” na posadzce w metrze. Czytając przekazy na nalepkach żywnościowych, czy na ulicy dziecko w naturalny sposób uczy się, że słowo pisane ma sens i jest nam bardzo przydatne.

Szkoła postawiła sobie jednak wysoką poprzeczkę i już od pierwszych klas uczy dzieci czytania. Początkowo są to bardzo proste zdania, typu Ala ma kota. Dziecko ćwicząc codziennie przyzwyczaja się do czytania. Co więcej, ćwiczy mięśnie gałki ocznej, koncentruje się i wytęża uwagę. I tak, dzień po dniu przybliża się do płynnego czytania. Ile mu to zajmuje? Z tym bywa bardzo różnie. I nie ma się, co frustrować. Jedne dzieci czytają już w wieku pięciu lat, inne potrzebują na to więcej czasu. Jedno jest pewne: w końcu się nauczą.

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że oprócz umiejętności składania liter i czytania zdań istnieje coś takiego, jak czytanie ze zrozumieniem. I jak pokazują fora internetowe na brak umiejętności czytania ze zrozumieniem cierpi również wielu dorosłych. Warto więc poświęcić trochę czasu i nauczyć dziecko czytania tak, by rozumiało, co czyta. Ćwiczenia w tym kierunku są bardzo proste. Wystarczy przerobić z dzieckiem prosty tekst. Dziecko najpierw czyta, a potem odpowiada na pytania, które zadajemy mu po przeczytaniu. Na podstawie odpowiedzi dziecka możemy łatwo zauważyć, ile zrozumiało z przeczytanej lektury. Jeśli ma kłopoty z odpowiedzią, prosimy go o odnalezienie w tekście odpowiedzi na nasze pytanie. Podpowiadamy mu również, a wszystko po to, by nie zniechęcić go do nauki czytania ze zrozumieniem.

Inną, ważną zachętą do czytania jest też odwiedzanie bibliotek i pokazywanie dzieciom, jak wiele wspaniałych książek tam się znajduje.

Jednak najważniejszym zadaniem rodzica w nauce czytania jest poświęcenie dziecku odpowiedniej ilości czasu. Nie możemy od niego tylko wymagać, musimy sami również mu pomóc i zaangażować się w cały proces. I wcale nie trzeba wiele. Wystarczy wprowadzić rutynę codziennego, popołudniowego czytania. Na przykład codziennie o osiemnastej, na kwadrans wszyscy w domu wyłączają telewizory, komputery i telefonu i …czytają. Tak, tak! Taki kwadrans z książką przyda się każdemu, i dużym i małym. Młodsi powinni w tym czasie czytać na głos. A widok rodzica z książką tylko zdopinguje dziecko do czytania.

Na koniec pytanie: kiedy Twoje dziecko widziało Cię z książką w ręku?

Miłego czytania.

 

Małgorzata Mroczkowska

 

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.