Skip to main content
Wychowanie

„Moje dziecko zobaczyło ducha!” Może warto jednak poszukać psychologa

 

 

Nie będę ukrywać, że do spontanicznego napisania tego tekstu sprowokowała mnie dyskusja wśród mam na jednej z grup. Otóż pewna matka napisała, że jej córka zobaczyła ducha, czyli ciemną postać o, jak się wyraziła nieludzkich oczach, która weszła w ścianę. Matka była nie mniej przerażona niż jej córka i błagała o pomoc. To, co mnie najbardziej zaskoczyło w tej sytuacji, to odpowiedzi innych matek. W pewnym momencie zaczęłam zastanawiać się, czy przypadkiem nie żyjemy nadal w średniowieczu.

Rodzinka UK

Z górki na pazurki, czyli jak Brytyjczycy reagują na zimę

 

I znowu w temacie zimy na Wyspach. Sypnęło śniegiem, na Facebookach wysyp zdjęć na sankach i bałwanów, no bo przecież to cud, żeby było tak biało i to przez kilka dni. Do tej pory śnieg padał tu góra jeden dzień, i kiedy wstawało się rano to po śniegu zostawało tylko wspomnienie. Tym razem jest jednak inaczej.

Wycieczki

Polka w Abu Dhabi: moje weekendy

Uwielbiam weekendy, serio po raz pierwszy od zawsze!!!!

Kiedy byliśmy w Londynie, te dwa wolne dni potrafiły dość często przyprawić mnie o ból głowy.  Głównie dlatego, że zostawałam w domu sama z trójką dzieci, Bartek w tym czasie pracował w Walii. Czas zimowy był szczególnym wyzwaniem, bo na dworzu wiadomo jak to w Anglii deszcz w akompaniamencie wiatru, zazwyczaj szalał tak, że nikt nie miał ochoty wystawiać nosa z domu.

Wychowanie

Dlaczego na Zachodzie Europy nie ma bezdomnych psów?

 

Między Polską, a Wielką Brytanią możemy zauważyć wile różnic. Różnimy się nie tylko podejściem do ludzi, ale jak się okazuje nawet do zwierząt. Czy zauważyliście, że w Anglii nie ma wałęsających się po ulicach psów? Podobnie zresztą wygląda sytuacja w innych zachodnich krajach Europy. Dlaczego więc w Polsce nadal widzimy mnóstwo bezdomnych psów, a schroniska pękają w szwach? Jak Brytyjczycy rozwiązali ten problem?

Wychowanie

Jakie regionalne potrawy są tylko w Waszych stronach?

Czy gotujecie w swoich domach tradycyjne potrawy charakterystyczne tylko dla regionu, w którym Was wychowano? Uczycie dzieci tradycyjnego gotowania? Zwłaszcza na emigracji jest to ciekawe wyzwanie, bo łatwo zapomnieć o swoich korzeniach. Oscypki, które pochodzą z Tatr znamy już wszyscy. Ale przecież w Polsce, jak długa i szeroka są jeszcze inne regionalne potrawy, którą nie znają mieszkańcy innej części naszego kraju. Jak U Was się jada, i co jest szczególnego?

Rodzinka UK

Ja emigranci spędzają urlop w Polsce? Najczęściej w urzędach.

 

Właśnie kończą się ferie. W Londynie większość szkół po weekendzie wraca do normalnego trybu. Rodziny emigracyjne żyjące na stałe za granicą wykorzystują ten czas na odwiedzenie rodziny w Polsce. Polskie dzieci są zachwycone, bo jadą do Polski nie tylko, żeby zobaczyć dziadków, ale także… śnieg. A to wielka atrakcja!

A jak ich rodzice spędzają urlop?

Zaparcia u dzieci i dorosłych: dlaczego na siłę szukamy rozwiązania?

Zaparcia u dzieci i dorosłych: dlaczego na siłę szukamy rozwiązania?

 

Zauważyłam, że na grupach internetowych jednym z najczęściej powtarzających się problemów są zaparcia u dzieci. I nie chodzi tylko o zaparcia u małych dzieci. Problem ten dotyczy również nastolatków, ba, nawet dorosłych, nawet nas samych. Dlaczego nie potrafimy przejść obok tej uciążliwości na spokojnie, tylko na siłę szukamy lekarstwa? A przemysł farmaceutyczny tylko zaciera ręce.

Zaparcia, czyli uciążliwy brak oddania stolca dotyczy prawie każdego z nas. Jest to uciążliwość, która na pewnym etapie życia spotyka każdego. Dlaczego tak się dzieje? Czy winna jest zła dieta? A może jest to przyczyna poważnej choroby rozwijającej się w naszym organizmie? A może wpływ na to ma zanieczyszczone powietrze, którym oddychamy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Oczywiście, w ekstremalnych przypadkach zaparcia mogą oznaczać początek choroby, bywa, że bardzo poważnej. Jednak w zdecydowanej większości zaparcia są reakcją organizmu na stres, na zmianę diety (w tym wody) lub w czasie zmian rozwojowych.

Pamiętam, że jako młoda matka panikowałam, kiedy moje maleńkie dziecko nie potrafiło zrobić kupki. Kolejna, sucha pielucha doprowadzała mnie do rozpaczy. I tak jak inne matki latałam po lekarzach i szukałam cudownego leku. Nie pomagał kompocik z gotowanych jabłuszek, ani przepajanie dziecka przegotowaną wodą, ba, nawet jogurt naturalny nie działał. Dziecko od wielu dni nie wypróżniało się, a ja byłam przerażona. Na szczęście problem w końcu rozwiązał się sam. I wszystko wróciło do normy. Aż do czasu, kiedy przerabialiśmy to ponownie.

Jednak tym razem, nauczona już doświadczeniem nie odchodziłam od zmysłów. Po prostu cierpliwie czekałam.

Nigdy też nie zapomnę opowieści jednej z moich koleżanek, która w przypływie szczerości zwierzyła się mi ze swoich problemów. Okazało się, że od wielu lat cierpi na zaparcia, że żadne badania nie wykazały nic poważnego, ale też żadne cudowne leki tak ochoczo reklamowane w polskiej telewizji wcale na nią nie działają. Powiedziała nawet, że był czas, kiedy suszone śliwki kupowała na kilogramy i jadła wyłącznie pełnoziarniste pieczywo. I nic nie pomagało. Jej rekord wynosił dwa (!) tygodnie bez dłuższego posiedzenia w toalecie. Aż trudno to sobie wyobrazić, ale tak widocznie już musi być.

Nasz organizm tak właśnie reaguje na to, co jemy i w jakim środowisku żyjemy. Nie zapominajmy, że nie bez znaczenia jest też stres, w którym żyjemy. I nie chodzi tu tylko o wielkie nerwy, ale też takie małe, takie nasze codzienne życie w pośpiechu. Żeby nie spóźnić się do szkoły po odbiór dziecka, żeby zdążyć na czas przygotować obiad, posprzątać mieszkanie i nie zapomnieć jutro o spakowaniu stroju na gimnastykę dla starszego dziecka.

Mało się ruszamy, dużo siedzimy, podobnie mają nasze dzieci, które spędzają dużo czasu przed komputerem. Siedzący tryb życia spowalnia pracę całego organizmu. Lecz nie zapominajmy, że nawet sportowcy, i dzieci z ADHD, które są ciągle w ruchu również cierpią na zaparcia.

Wygląda więc na to, że nie jest to jakaś osobna jednostka chorobowa, choć pewnie bywa i tak w szerszym rozpoznaniu, kiedy dochodzą dodatkowe objawy, takie jak brak apetytu, czy spadek wagi, zwłaszcza nagły. Zaparcia są więc chorobą cywilizacyjną, z którą bardzo trudno walczyć.

Na koniec warto dodać najbardziej popularne sposoby domowe walki z zaparciami. Nie zawsze działają, ale tonący brzytwy się chwyta.

Takimi domowymi sposobami są: picie soku z warzyw, spożywanie suszonych śliwek, picie jogurtu naturalnego, jedzenie gotowanych jabłek, picie dużej ilości wody.

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.