Skip to main content
Rodzinka UK

Mam prawo żyć tam, gdzie chcę. Dylematy emigranta

 

Czy Brexit dotknie nas osobiście? Czy sprawi, że przerażeni niepewnym jutrem wrócimy do kraju, z którego przyjechaliśmy? I dlaczego urzędnicy mają podejmować decyzje za nas?

Jesteśmy wolnymi ludźmi. Tak przynajmniej wynika z konstytucji, i tak nas uczono w szkole. Co jednak znaczy wolność człowieka, wobec przepisów, które tę naszą wolność ograniczają?

Porady

Po co nam ślub?

 

Czy ten „papierek” w ogóle jest do czegoś potrzebny dzisiejszym rodzinom? A może to jednak coś więcej niż tylko papierek?

Dawniej o ludziach żyjących ze sobą bez ślubu mawiało się, że żyją na kocią łapę. Chodziło o to, że ich przysięgę zawiązał nie ksiądz, czy urzędnik cywilny, tylko najwyraźniej kot, którego w dodatku nikt nie widział.

Kultura

Szukam AKTORKI komediowej lub reżysera chętnych na monodram

Niech zima będzie wesoła, bez względu na to co wokół się dzieje ❤️Szukam AKTORKI komediowej lub reżysera chętnych do wystawienia monodramu na podstawie mojej książki „Od jutra dieta!”. Baśka, która zmaga się ze zrzucaniem kilogramow poprawi humor niejednej kobiecie. Co więcej, każda z nas potrzebuje takiej Baśki obok siebie, bo albo byłyśmy, albo będziemy na diecie.

Zdrowie

Ginekologia estetyczna lekarstwem na kompleksy kobiet

 

W ostatnim czasie dużo kontrowersji wzbudził film „Botoks”. Zdecydowałam się i ja zobaczyć to dzieło. Przedstawiając realia służby zdrowia jak i koncernów farmaceutycznych reżyser nie zostawił „suchej nitki” na środowisku medycznym.

Obraz może zgorszyć nie jednego widza. Ja jednak uważam, że mimo krytyki i nagonki, produkcja ta ukazuje istotny problem… Odważnie poruszono dylematy dotyczące stref intymnych u kobiet. Kobiet zarówno młodych jak i tych dojrzałych. Odsłonięto aspekty psychologiczne.

Wychowanie

Moje życie w Londynie

Dzisiaj u nas tekst jednej z matek, która z perspektywy patrzy na swoje życie w Londynie i na córkę, która została w Polsce. Przeczytajcie koniecznie!

Zaparcia u dzieci i dorosłych: dlaczego na siłę szukamy rozwiązania?

Zaparcia u dzieci i dorosłych: dlaczego na siłę szukamy rozwiązania?

 

Zauważyłam, że na grupach internetowych jednym z najczęściej powtarzających się problemów są zaparcia u dzieci. I nie chodzi tylko o zaparcia u małych dzieci. Problem ten dotyczy również nastolatków, ba, nawet dorosłych, nawet nas samych. Dlaczego nie potrafimy przejść obok tej uciążliwości na spokojnie, tylko na siłę szukamy lekarstwa? A przemysł farmaceutyczny tylko zaciera ręce.

Zaparcia, czyli uciążliwy brak oddania stolca dotyczy prawie każdego z nas. Jest to uciążliwość, która na pewnym etapie życia spotyka każdego. Dlaczego tak się dzieje? Czy winna jest zła dieta? A może jest to przyczyna poważnej choroby rozwijającej się w naszym organizmie? A może wpływ na to ma zanieczyszczone powietrze, którym oddychamy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna.

Oczywiście, w ekstremalnych przypadkach zaparcia mogą oznaczać początek choroby, bywa, że bardzo poważnej. Jednak w zdecydowanej większości zaparcia są reakcją organizmu na stres, na zmianę diety (w tym wody) lub w czasie zmian rozwojowych.

Pamiętam, że jako młoda matka panikowałam, kiedy moje maleńkie dziecko nie potrafiło zrobić kupki. Kolejna, sucha pielucha doprowadzała mnie do rozpaczy. I tak jak inne matki latałam po lekarzach i szukałam cudownego leku. Nie pomagał kompocik z gotowanych jabłuszek, ani przepajanie dziecka przegotowaną wodą, ba, nawet jogurt naturalny nie działał. Dziecko od wielu dni nie wypróżniało się, a ja byłam przerażona. Na szczęście problem w końcu rozwiązał się sam. I wszystko wróciło do normy. Aż do czasu, kiedy przerabialiśmy to ponownie.

Jednak tym razem, nauczona już doświadczeniem nie odchodziłam od zmysłów. Po prostu cierpliwie czekałam.

Nigdy też nie zapomnę opowieści jednej z moich koleżanek, która w przypływie szczerości zwierzyła się mi ze swoich problemów. Okazało się, że od wielu lat cierpi na zaparcia, że żadne badania nie wykazały nic poważnego, ale też żadne cudowne leki tak ochoczo reklamowane w polskiej telewizji wcale na nią nie działają. Powiedziała nawet, że był czas, kiedy suszone śliwki kupowała na kilogramy i jadła wyłącznie pełnoziarniste pieczywo. I nic nie pomagało. Jej rekord wynosił dwa (!) tygodnie bez dłuższego posiedzenia w toalecie. Aż trudno to sobie wyobrazić, ale tak widocznie już musi być.

Nasz organizm tak właśnie reaguje na to, co jemy i w jakim środowisku żyjemy. Nie zapominajmy, że nie bez znaczenia jest też stres, w którym żyjemy. I nie chodzi tu tylko o wielkie nerwy, ale też takie małe, takie nasze codzienne życie w pośpiechu. Żeby nie spóźnić się do szkoły po odbiór dziecka, żeby zdążyć na czas przygotować obiad, posprzątać mieszkanie i nie zapomnieć jutro o spakowaniu stroju na gimnastykę dla starszego dziecka.

Mało się ruszamy, dużo siedzimy, podobnie mają nasze dzieci, które spędzają dużo czasu przed komputerem. Siedzący tryb życia spowalnia pracę całego organizmu. Lecz nie zapominajmy, że nawet sportowcy, i dzieci z ADHD, które są ciągle w ruchu również cierpią na zaparcia.

Wygląda więc na to, że nie jest to jakaś osobna jednostka chorobowa, choć pewnie bywa i tak w szerszym rozpoznaniu, kiedy dochodzą dodatkowe objawy, takie jak brak apetytu, czy spadek wagi, zwłaszcza nagły. Zaparcia są więc chorobą cywilizacyjną, z którą bardzo trudno walczyć.

Na koniec warto dodać najbardziej popularne sposoby domowe walki z zaparciami. Nie zawsze działają, ale tonący brzytwy się chwyta.

Takimi domowymi sposobami są: picie soku z warzyw, spożywanie suszonych śliwek, picie jogurtu naturalnego, jedzenie gotowanych jabłek, picie dużej ilości wody.

 

Małgorzata Mroczkowska

Add new comment

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and email addresses turn into links automatically.
The subscriber's email address.